Background

Od latających świń do mózgu w słoiku

Niepokoi mnie zanik literatury science fiction, choć sama nazwa “naukowa fikcja” jest absurdalna i nietrafiona.
Gatunek ten narodził się na przełomie XIX i XX wieku. Ówcześni pisarze, nie mając ku temu żadnych podstaw naukowych, snuli fantastyczne wizje o latających maszynach, łodziach podwodnych, radiu i telewizji, a nawet o maszynach liczących.
Dziś te “absurdy” to nasza codzienność.

Science fiction w kryzysie – gdzie moje latające samochody?

Trudno wytłumaczyć, jak to możliwe, że literackie fikcje stały się faktami. Czy to proroctwa, czy predykcje? Bill Gates “przewidział” smartfony, choć to Steve Jobs stworzył pierwsze działające urządzenie.  Obecnie jednak w dziedzinie  science fiction stagnacja. Młodzież karmi się  fantastyką, gdzie świnie latają, a Hitler w rozpinanym swetrze medytuje na Czomolungmie.  Prawicowi publicyści z “Gazety Polskiej” i “Uważam Rze”  dorabiają do wierszówek, tworząc  dzieła  pełne  ciemnoty i zabobonu.  Należy jednak próbować przełamać ten zastój, choć  przesłanki  są  niepomyślne.  Czyż  samochody  pojadą  szybciej, samoloty  wzlecą  wyżej? Telewizory,  telefony,  systemy  audio  –  czy  możliwy  jest  dalszy  postęp?  Teleportacja  i  kolonizacja  Marsa  to  fikcja  bez  ekonomicznego  uzasadnienia.  Na  co  więc  możemy  liczyć  w  przyszłości,  skoro  zaspokojenie  jednych  potrzeb  rodzi  kolejne?

Świat na hamulcu – paradoks przyspieszenia

Tempo zmian w świecie było tak zawrotne, że nawet Zygmunt Bauman musiał przed śmiercią napisać Płynną rzeczywistość – naukowy dramat o świecie, który rano jest taki, a wieczorem już zupełnie inny. Nasz umysł nie nadąża, nie rejestruje, a tym bardziej nie rozumie, co się właściwie dzieje. Nadmierna komplikacja spraw i rosnąca złożoność procesów paradoksalnie prowadzą do ich spowolnienia. Dawniej dom budowało się w rok – dziś same pozwolenia trwają trzy lata.

Mimo to młode pokolenia adaptują się do tego przyspieszenia. Kiedyś ludzie doznawali zawrotów głowy, przesiadając się z furmanek do samochodów. Choroba lokomocyjna była powszechna, dziś niemal nie istnieje. Dzieci rodzą się w świecie, gdzie informacja pędzi, a ich umysły uczą się przetwarzać dane szybciej i efektywniej.

W przyszłości komputery staną się tańsze, ale bardziej prymitywne. Urządzenia osobiste sprowadzą się do ekranu, klawiatury i myszy, podczas gdy cała moc obliczeniowa znajdzie się w chmurze – po drugiej stronie globu. Na lokalnych urządzeniach nie będzie żadnych aplikacji – wszystko dostępne będzie online, za opłatą. Świat przyspiesza, a my uczymy się żyć w tym pędzie – choć niekoniecznie go rozumiejąc.

Koniec własności – przyszłość na wynajem

Struktura posiadania ulegnie transformacji – dla większości ludzi własność stanie się reliktem przeszłości. Cały dobytek jednostki zmieści się w walizce, a posiadanie zastąpi wynajem, dzierżawa i leasing. Po co mieć samochód, skoro w Warszawie i tak nie da się nim nigdzie zaparkować? Po co kupować mieszkanie, jeśli może ci się znudzić albo przestaniesz mieć na czynsz? Letniskowy domek, jacht, rower – po co je posiadać, skoro można korzystać z nich tylko wtedy, kiedy są potrzebne, za ułamek ich wartości?

To zjawisko już trwa – mieszkamy w cudzych domach, jeździmy samochodami należącymi do banków. Różnica jest tylko w nazwie – wynajem nazywa się dziś „ratą kredytu”.

Taki model społeczeństwa przyniesie rozwarstwienie finansowe, ale jeśli podstawowe potrzeby wszystkich będą zaspokojone, nie stanie się to aż tak dotkliwe. Może się nawet okazać, że gromadzenie majątku to przeżytek. Właściciel będzie musiał się zmagać z urzędami, martwić o koszty i ryzyko, a wynajmujący – wolny jak ptak – będzie wybierał, korzystał, a jeśli mu się nie spodoba, po prostu przestanie płacić i pójdzie dalej

Praca dla wybranych, płaca za nic

Prawdopodobnie tego nie dożyję, ale nadejdzie czas, gdy za możliwość pracy trzeba będzie płacić. Maszyny przejmują najprostsze zajęcia, eliminując tych, których jest najwięcej – ludzi wykonujących podstawowe prace. Matka była kasjerką i całe życie uczyła córkę sprzedawać bilety PKP. Tylko gdzie ta córka znajdzie dziś pracę? Ochroniarze, listonosze, brukarze, kopacze dołów, szewcy, krawcy – znikają z rynku, bo stają się zbędni.

W kolejnej fazie niepotrzebni będą nauczyciele, lekarze, urzędnicy. Skoro programy edukacyjne są ustandaryzowane, po co realizować je na tysiąc różnych sposobów? Powstaną wirtualni edukatorzy – gwiazdy kina poprowadzą lekcje w setkach szkół jednocześnie, perfekcyjnie i bezbłędnie. Bankowców już zastąpiły aplikacje, towarzystwa ubezpieczeniowe poradzą sobie bez agentów, a urzędy, mimo informatyzacji, nadal zatrudniają więcej ludzi, niż potrzeba. W końcu ktoś uzna, że lepiej płacić ludziom za nicnierobienie, niż udawać, że są potrzebni. A jeśli chcą robić coś pożytecznego – niech płacą, jak za jazdę na nartach.

Rolnictwo? Zatrudnienie w nim nadal będzie spadać. Automatyczne kombajny zbierają już owoce, kukurydzę, oliwki, a ziemniaki kopią zdalnie sterowane traktory, którymi farmer zarządza z kanapy. Rolnictwo stanie się przemysłem – pole uprawne niczym nie będzie różniło się od fabryki. I tak oto praca stanie się luksusem, na który nie każdego będzie stać.

Zwierzęta na wymarciu – paradoks troski

Nasza troska o dobrostan zwierząt doprowadzi do zmian w mentalności i nawykach żywieniowych, które paradoksalnie przyczynią się do ich wyginięcia. Dzikie gatunki już dziś znamy głównie z National Geographic. Na świecie żyje zaledwie 50 tysięcy słoni, 30 tysięcy lwów i garstka żyraf. Tymczasem dominują krowy, świnie, kury i indyki – ale i to się zmieni, gdy białko zwierzęce zaczniemy “hodować” jak rośliny.

Kotlet nie będzie wymagał zabicia świni – wyrośnie w słoiku. Produkcja żywych zwierząt stanie się nieopłacalna, więc stopniowo wyginą śmiercią naturalną. Krowy zamienią się w domowych pupili, niczym koty czy kanarki. Ludzie będą z nimi spacerować po ulicach, a selfie z krową stanie się wyznacznikiem prestiżu i ekstrawagancji.

Przyszłość bez pracy – marzenie czy konieczność?

raca zniknie także z przemysłu – maszyny już dziś produkują inne maszyny, które wytwarzają kolejne maszyny. W tym łańcuchu pokarmowym robotnik staje się zbędny. Magazynier? Już niepotrzebny – jego miejsce zajmują autonomiczne systemy. Przy bramie strażnik zostanie zastąpiony przez robota, a ciężarówki będą sterowane satelitarnie.

Metra bez maszynistów to dopiero początek – wkrótce pociągi obejdą się bez konduktorów, a samoloty bez pilotów, skoro i tak 90% lotu kontroluje autopilot.

Nie jest to jednak katastrofa, jak twierdzą pesymiści, lecz wyzwolenie ludzkości – koniec pracy fizycznej i żmudnych zajęć quasi-intelektualnych, które przez tysiące lat uwłaczały naszej godności. O tym właśnie marzyliśmy. I oto marzenie staje się rzeczywistością.

Przyszłość oparta na wiedzy – podatki, edukacja i nowe elity

Aby finansować świadczenia dla coraz bardziej bezrobotnej populacji, podatki i daniny publiczne będą rosły. W praktyce doprowadzi to do częściowego uspołecznienia środków produkcji – bo czy firma, która oddaje ponad 50% swoich zysków państwu, faktycznie należy jeszcze do właściciela?

Zmiany te wymuszą nieustanne kształcenie i podnoszenie kwalifikacji. Już dziś rynek zalewają firmy szkoleniowe i parauniwersytety, oferujące pseudo-dyplomy i certyfikaty, a liczba ich absolwentów przewyższa studentów legalnych uczelni. Ten sektor biznesu będzie się rozwijał – pracownik na etacie połowę swojego czasu spędzi na zdobywaniu kolejnych „kompetencji”.

Ale może właśnie tego chcieliśmy? W świecie nieograniczonego dostępu do wiedzy, gdy wszyscy pracują przy takich samych komputerach, liczyć się będą wyłącznie zdolności intelektualne. Ostatecznie to wykształcenie i mądrość staną się najważniejszymi wyznacznikami wartości człowieka. I kto wie – może w końcu będzie to świat, o którym marzyliśmy.

Kino w oku, teatr w salonie

Wirtualna rzeczywistość wzbogaci się o nowy wymiar – przestrzeń. Standard 3D zrewolucjonizuje media. Kina staną się teatrami, a filmy – sztukami teatralnymi, oferując przeżycia niezwykle realistyczne. Telewizory będą emitować trójwymiarowe obrazy, dając widzom poczucie uczestnictwa w oglądanych historiach. Rozszerzona rzeczywistość powróci w odmienionej formie. Gogle, które nakładały wirtualne informacje na realny świat, zastąpią soczewki kontaktowe, a może nawet implanty w gałce ocznej, stając się integralną częścią naszego organizmu.

Zdrowie przyniesie choroby

Wydłużająca się średnia życia przyniesie nowe, nieznane dotąd choroby. Właściwie większość schorzeń trapiących współczesnego człowieka nie istniała pół wieku temu – po prostu kiedyś ludzie nie dożywali wieku, w którym się one pojawiają. Nasze organizmy nie są ewolucyjnie przygotowane na siedemdziesiąt, a tym bardziej sto lat życia. Rozwiązaniem będzie cyborgizacja, zarówno mechaniczna, jak i na poziomie molekularnym. Sztuczne zęby są lepsze od naturalnych, protezy nóg pozwalają biegać szybciej, a serce z rozrusznikiem łatwiej naprawić. Być może przyszłość należy do mózgów w słoikach?

Nieśmiertelni, ale dalej sfrustrowani!

Przetrwamy jako gatunek, realizując zasadę nieśmiertelności. Będziemy się rozwijać, ale czy staniemy się szczęśliwsi? Wątpię. Aby osiągnąć szczęście, należałoby zmienić nasze “oprogramowanie”, które jest, delikatnie mówiąc, wadliwe. Szczególnie w przypadku “systemów operacyjnych” zaprogramowanych w języku polskim, z jego kuriozalną składnią, przekombinowaną gramatyką, absurdalną ortografią i nielogiczną logiką, gdzie przeczenie oznacza twierdzenie.

Robert Jaruga

Dociekamy. Słuchamy. Podglądamy.

Analizujemy. Śledzimy. Wysławiamy. Krytykujemy. Komentujemy.

Wtrącamy się w nie swoje sprawy. Poszukujemy głębszego sensu i drugiego dna.

Wielostronnie i obiektywnie. Z najwyższą starannością.

Używamy dorobku wszystkich odważnych myślicieli, aby dojść tam, gdzie jeszcze nikogo nie było.

Pracuj z nami

Rozbijamy barykady zamkniętych umysłów.

Podajemy prawdę tam, gdzie inni chowają ją za zasłoną banałów.

HECHO.pl – Twoje nowe lustro Polski.
Ostrze analizy. Impuls zmiany.

Wydawca: Fundacja Czwarta Władza (F4W)
Siedziba: Warszawa

KRS: 0001172803 NIP: 5214117765 REGON: 541732862

Nr konta:
18 1090 1056 0000 0001 6270 8297

O wydawcy portalu HECHO.pl
Projekt: DOBOROWA.com.pl · NARRATOR Jaruga & Kędzierski · Strony internetowe, treści, AI. | Odwiedź nas

Login to enjoy full advantages

Please login or subscribe to continue.

Go Premium!

Enjoy the full advantage of the premium access.

Stop following

Przestań obserwować Cancel

Cancel subscription

Are you sure you want to cancel your subscription? You will lose your Premium access and stored playlists.

Go back Confirm cancellation