Background

Od żałoby do miłości? Prezydent z polecenia

Na portalu Onet, ukazał się artykuł Dominiki Długosz. Mógł ów umknąć uwadze mniej spostrzegawczych czytelników (lub może to ja cierpię na przewlekłą megalomanię i przeceniam własną bystrość). Redaktor Dominika Długosz pisze o książce napisanej przez literatkę Dominikę Długosz (nieprawdopodobna zbieżność nazwisk – nieprawdaż, bo musowo chodzi o innych Długoszów) pod tytułem: „Tajemnice pałacu prezydenckiego.

Książka miała premierę w lutym. Niestety nie mogłem jeszcze zapoznać się z nią osobiście. Pozostaje mi zadowolić się fragmentami opublikowanymi w artykule.

A fragmenty te, oparte na anonimowych źródłach z kręgów PiS, ujawniają pikantne “tajemnice” pałacu prezydenckiego. Redaktorka Długosz, powołując się na pisarkę Długosz, powołującą się na tajemniczych informatorów, prezentuje następujące rewelacje:

• Marta Kaczyńska i jej piruety przez życie

Marta Maria Kaczyńska-Zielińska (w międzyczasie też Smuniewska i Dubieniecka) od najmłodszych lat kształciła się w trudnej sztuce baletu, co przygotowało ją do późniejszego „tańca przez życie”. Pełnego zwrotów akcji i zmian partnerów. Od 2014 roku dzieli się swoimi przemyśleniami na temat etyki, moralności i życia społecznego na łamach tygodnika Sieci. Kto lepiej, jak nie Marta Maria, może pouczać innych o zasadach moralnych, mając za sobą trzy małżeństwa, dwie córki, jednego syna i jedno zaprzeczone ojcostwo?

Przez lata, Marta żyła nie będąc pewna, czy ojcem jej dziecka jest pierwszy mąż, czy drugi, czy może jakiś inny nie mąż. Wątpliwość jej ciążyła choć starannie była ukrywana. Cała sytuacja była tym bardziej osobliwa, że nauka od dawna potrafi wyjaśnić pochodzenie dzieci, a większość matek zazwyczaj bez trudu wskazuje właściwego ojca.

Zdjęcie poglądowe TO NIE JEST MARTA KACZYŃSKA
To teżnie jest MARTA KACZYŃSKA

• Macierewicz, Smoleńsk i apteka nocna - składniki sukcesu Andrzeja Dudy?

Długoszowa sugeruje, że ta dwójka (Andrzej i Marta) miała się ku sobie już za czasów, gdy Duda był urzędnikiem u Lecha Kaczyńskiego. A po Smoleńsku, gdy bomba Macierewicza (przepraszam, “wybuch”) pozbawił Martę rodziców, te relacje stały się, hmm, bardziej “nieoczywiste”.

Andrzej Duda bardzo się zaangażował w „opiekę” nad sierotą w żałobie. Organizował 32-letniej wówczas kobiecie skomplikowane przejazdy PKP z Sopotu (gdzie Marta mieszka) do Krakowa (gdzie pochowano Lecha i Marię). Był na każde jej zawołanie, nawet w nocy, kiedy trzeba było jechać po leki do apteki dla któregoś z dzieci – z jednego, a może z dwóch, a może nawet trzech związków. Informator sugeruje, że z czasem relacja stawała się bardziej intymna, choć na zewnątrz utrzymywano pozory przyjaźni.

A potem – sensacja w artykule red. Długosz. Stawiana jest supozycja, że na nominację Dudy na kandydata PiS-u na prezydenta miała zasadniczy wpływ właśnie Marta Kaczyńska. Człowiek podający się za funkcjonariusza sztabu wyborczego Dudy twierdzi, że Duda nie był naturalnym kandydatem. Właściwie „był kandydatem bez szans, żeby nie powiedzieć – bez sensu”. Co więcej, sam Duda rzeczywiście nie wierzył, że może zostać prezydentem, o czym zresztą wspominał w licznych wywiadach.

W każdym razie, kiedy wujek Kaczyński postawił na tego „wątpliwego konia” z nadania bratanicy, stosunki między Martą a Andrzejem zaczęły szwankować. Marta uważała, że została przez Andrzeja wykorzystana, a za szczyt bezczelności uznała złożenie przez Dudę wieńca na grobie jej rodziców z szarfą, na której widniał napis: „Kandydat na prezydenta”.

Uśmiech mówi wszystko – ale spokojnie, to nie jest Marta Kaczyńska.
To nie jest ten, o którym myślicie

• Agata Duda: Pierwsza Dama, ale która?

Jak wiemy, Duda prezydentem został. Miał wówczas o 8 lat i 81 dni starszą od Marty żonę – Agatę Kornhauser-Dudę. Ta początkowo zachowywała się z godnością Królowej Lodu, udając, że nic się nie dzieje. Prawdziwy bunt rozpoczął się po wyborach. Agata, manifestując swoje niezadowolenie, przez pół roku unikała Pałacu Prezydenckiego, pozostawiając świeżo upieczonego prezydenta samemu sobie. Małżeństwo Dudów przypominało wówczas “marynarski związek” – z długimi rozłąkami i sporadycznymi spotkaniami w porcie.

Szlag panią Kornhauser trafił jednak dopiero wtedy, kiedy ukazało się to słynne zdjęcie – mówiące więcej niż tysiąc słów. Fotoreporterzy uchwycili moment, w którym Duda i Marta Kaczyńska przytulają się, a może nawet obmacują podczas jednej z miesięcznic – pod nieobecność Agaty. Jarosław Kaczyński, który stał tuż obok, miał być bardzo, bardzo, bardzo niezadowolony, widząc te zdjęcia. Prawdę powiedziawszy – wpadł w szał.

• Rozwód Dudy? PiS uratował Polskę przed zagładą!

Co więcej, na przełomie kadencji pojawiły się pogłoski o rzekomych krokach rozwodowych, jakie Agata miała była podjąć. Od rozwiązania związku małżeńskiego odwodziło ją jednak kierownictwo PiS, argumentując, że rozwód prezydenta, deklarującego się jako katolika, byłby tragedią dla Polski, tragedią dla prezydentury, tragedią dla jej emerytury, tragedią dla PiS-u i w ogóle gwarancją światowej katastrofy. Kornhauser zachowała się odpowiedzialnie.

Cała ta literacko-dziennikarska intryga z Dominikami Długosz w rolach głównych, ma oczywiście jeden cel: zasiać w umysłach czytelników ziarno niepewności i skłonić ich do zadania sobie fundamentalnego pytania: “Czy Andrzej Duda został prezydentem przez łóżko?”

• A skoro pytanie zostało postawione, to czas na odpowiedź

Historia skandali obyczajowych z udziałem polityków jest tak stara jak sama polityka. Relacje z płcią przeciwną, które nadszarpnęły reputację publicznych postaci, wielokrotnie wpływały na ich kariery. Wymienię najważniejsze polityczne skandale obyczajowe ostatnich dziesięcioleci.

Afera Profumo (1963) – brytyjski sekretarz stanu ds. wojny, John Profumo, został zmuszony do rezygnacji po ujawnieniu romansu z Christine Keeler, która była jednocześnie zakochana w radzieckim attaché wojskowym. Wstrząsnęła brytyjską polityką, że królowej niemal korona z głowy spadła.

Christine Keeler: Dała ciała i ministrowi dała.

Prezydent Francji François Mitterrand miał długoletni romans z Anne Pingeot  z którą miał córkę, Mazarine. Umarł na raka prostaty.

Kuratorka rzeźby i… prezydenckiego fallusa. Mistrzyni dłuta i… innych form penetracji.

Prezydenta USA Billa Clintona oskarżano o zatajenie „niewłaściwych stosunków seksualnych” ze stażystką Monicą Lewinsky. Afera doprowadziła do próby impeachmentu Clintona oraz Alzhaimera z Parkinsonem.

Praktykantka, która dała prezydentowi lekcję anatomii. Afera z plamą na sukience, która o mało nie splamiła Białego Domu.
Amerykański senator Gary Hart, faworyt w wyborach prezydenckich w 1988 roku, wycofał się z kampanii po ujawnieniu romansu z modelką Donną Rice.
Modelka, która wymodelowała koniec kariery Gary'ego Harta.

Włoski premier Silvio Berlusconi był wielokrotnie oskarżany o nieodpowiednie relacje z młodymi kobietami, w tym z nieletnią „Ruby Rubacuori”. Sprawy te wpłynęły na jego wizerunek polityczny bardziej niż to, że za młodu zajmował się handlem sedesami.

Złodziejka serc... i reputacji premiera Berlusconiego. Dowód na to, że niektóre rzeczy są cenniejsze niż sedesy

Kandydat na wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych John Edwards przyznał się do romansu z Rielle Hunter, podczas gdy jego żona walczyła z rakiem. Hunter ( nomen omen „Łowczyni”) zrujnowała karierę polityczną Edwardsa. Elizabeth Edwards zmarła w 2010 roku.

Producentka filmowa, która wyprodukowała skandal z Johnem Edwardsem. Dowód na to, że polityczne romanse rzadko kończą się happy endem.

Gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger przyznał się do ojcostwa z gospodynią domową, podczas gdy był żonaty z Marią Shriver. Afera zachwiała jego reputacją, jaką zdobył, gwiazdując w filmie „Terminator”.

Gospodyni, która posprzątała w życiu Schwarzeneggera... i zostawiła po sobie niezły bałagan. Dowód na to, że niektóre sekrety mają długą inkubację.

• Od stodoły do sejmowej mównicy

Ale… po co ja szukam tak daleko?  Aneta Krawczyk, działaczka Samoobrony, oskarżyła lidera partii, Andrzeja Leppera, oraz Stanisława Łyżwińskiego o wymuszanie relacji seksualnych w zamian za pracę. Łyżwińskiego skazano na więzienie. Zarzutów wobec Leppera nie potwierdzono. Powiesił się z zupełnie innego powodu.

Nigdy nie udowodniono konkretnego romansu Romanowi Giertychowi, a jedynie wspominano o istnieniu bliskiej relacji z kobietą spoza jego małżeństwa.

A pamiętacie aferę z działaczem PiS, chyba Kolano, Łydka, Pięta… jakoś tak mu było? Ten, co głosił kazania o świętości rodziny i wartościach katolickich, a potem wpadł po uszy w romans z Izabelą Pek. Wyciekła ich korespondencja, pełna pikantnych szczegółów i obietnic stanowisk politycznych. Po ujawnieniu afery Pięta został zawieszony w prawach członka. Pani Pek, nie tracąc czasu, napisała książkę pt. “Noce z Dudą”. Tak, tak, z tym samym Dudą, o którym wciąż mówimy.

Przypomnijmy też senatora Piesiewicza, który nie zażywał narkotyków podczas zabaw z młodszą od siebie o 30 lat przyjaciółką, co ją zaprowadziło do więzienia, a jego – nie wiadomo gdzie. Acha, a ten były rzecznik Andrzeja Dudy, Krzysztof Łapiński, co miał rzekomo utrzymywać relacje pozamałżeńskie – to dlaczego odszedł z Kancelarii Prezydenta?

• Nic się nie wydarzyło!

Niezwykłe, prawda? Ci genialni, wybitnie mądrzejsi od przeciętnego faceta politycy, z pełną świadomością, raz za razem, popełniają dokładnie te same błędy. W ten sam sposób. Z tymi samymi, przewidywalnie opłakanymi skutkami. Ludzie, którzy chcą kierować losami narodów nie potrafią zapanować nad własną chucią. To prawdziwa sztuka!

A jednak, wszystkie te historie mają jedną wspólną cechę – otóż ballady i romanse (te właściwe i niewłaściwe) oraz seksualne ekscesy z nieodpowiednimi kobietami, konsekwentnie prowadzą do politycznej zagłady.

A więc, drodzy czytelnicy, na podstawie powyższych rewelacji dochodzę do jednoznacznego, niepodważalnego wniosku: Andrzej Duda z Martą Kaczyńską nie spoufalił się cieleśnie.

Gdyby bowiem do takowego aktu doszło, byłby to jedyny znany przypadek w dziejach ludzkości, gdy romans pomógł politykowi w karierze, zamiast go pogrążyć. A że Duda wciąż płynie na fali popularności, to matematyka, niczym surowy sędzia, wydaje wyrok: seksu nie było.

To tak samo pewne, jak to, że redaktor Dominika Długosz nie jest pisarką Dominiką Długosz.

Dociekamy. Słuchamy. Podglądamy.

Analizujemy. Śledzimy. Wysławiamy. Krytykujemy. Komentujemy.

Wtrącamy się w nie swoje sprawy. Poszukujemy głębszego sensu i drugiego dna.

Wielostronnie i obiektywnie. Z najwyższą starannością.

Używamy dorobku wszystkich odważnych myślicieli, aby dojść tam, gdzie jeszcze nikogo nie było.

Pracuj z nami

Rozbijamy barykady zamkniętych umysłów.

Podajemy prawdę tam, gdzie inni chowają ją za zasłoną banałów.

HECHO.pl – Twoje nowe lustro Polski.
Ostrze analizy. Impuls zmiany.

Wydawca: Fundacja Czwarta Władza (F4W)
Siedziba: Warszawa

KRS: 0001172803 NIP: 5214117765 REGON: 541732862

Nr konta:
18 1090 1056 0000 0001 6270 8297

O wydawcy portalu HECHO.pl
Projekt: DOBOROWA.com.pl · NARRATOR Jaruga & Kędzierski · Strony internetowe, treści, AI. | Odwiedź nas

Login to enjoy full advantages

Please login or subscribe to continue.

Go Premium!

Enjoy the full advantage of the premium access.

Stop following

Przestań obserwować Cancel

Cancel subscription

Are you sure you want to cancel your subscription? You will lose your Premium access and stored playlists.

Go back Confirm cancellation