Forsa i Frustracja 2 31 Ruben Jary 2025-03-18
Zacznijmy od krótkiej zagadki: która trzyliterowa instytucja, historyczna lub współczesna, miała bądź ma następujące prerogatywy?
Czy to FBI pod rządami Edgara Hoovera, Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego (MBP) pod batutą Józefa Różańskiego, północnokoreańska policja polityczna MSS Kim Dzong Una, czy może KGB?
Zadałem to pytanie sztucznej inteligencji – amerykańskiemu ChatGPT i chińskiemu DeepSeek. Ich odpowiedzi były trafne, choć niejednoznaczne, ale wśród propozycji pojawiła się właściwa.
Powód moich dociekań jest istotny. Rzecznik prasowy ZUS, Wojciech Dąbrówka, ogłosił na amerykańskiej platformie „X” (co za ironia – polski urzędnik państwowy komunikuje się ze społeczeństwem za pośrednictwem prywatnej, zagranicznej firmy!) „ogromny sukces” instytucji w minionym roku:
W 2024 roku ZUS przeprowadził 486,4 tys. kontroli zwolnień lekarskich. Wynik? 36,6 tys. przypadków „nieprawidłowości” i 53 mln zł wstrzymanych zasiłków
Media, naturalnie, podchwyciły temat. Dąbrówka, z właściwą sobie elokwencją, przytoczył anegdoty o remontującym mieszkanie z chorym kręgosłupem, chodzącym na zakupy “leżącym” pacjencie, aplikującym o pracę “chorym” oraz kobiecie, która miała czelność wziąć ślub podczas zwolnienia. Cztery dramatyczne przypadki na 36 tysięcy “nieprawidłowości”. Reszta, zapewne, blaknie w porównaniu z tymi haniebnymi występkami. Konkluzja?
Ta “walka” ZUS-u z “nieuczciwymi” obywatelami, zasadza się przede wszystkim na zemście za “nienależnie” pobrane pieniądze, chciwości i małostkowości w najczystszej postaci. Z prostej kalkulacji wynika bowiem, że na każdym “symulancie” ZUS odbił sobie średnio nieco ponad 1400 zł. Tyle daje te chlubne 53 miliony.
Zatem porównywanie ZUS-u do KGB, FBI czy Stasi jest więc krzywdzące… dla tych instytucji. One działały, w imię jakichś “wartości nadrzędnych” (słusznych czy nie – to inna sprawa). ZUS kieruje się “niskimi pobudkami”, jak to określiłby sąd. Pieniądze ponad wszystkie wartości, odwet na “przestępcy”, który miał czelność kosić trawę, cierpiąc na “ciężkie” hemoroidy.
Pan Wojciech Dąbrówka, Rzecznik Prasowy ZUS, nie ma łatwego zadania. Prawdopodobnie łatwiej byłoby pełnić funkcję adwokata organizacji terrorystycznej.
53 miliony to nie byle co, prawda? ZUS triumfuje. Ale czy słusznie? Chwali się zatem skontrolowaniem 486,4 tys. “podejrzanych” zwolnień, by wykryć… 36,6 tys. “nieprawidłowości”. Czyli 450 tysięcy kontroli poszło jak krew w piach. Wykrywalność “niebezpiecznego społecznego procederu” lewych L4 wyniosła zawrotne 7,5 proc. Innymi słowy, nawet wśród “podejrzanych” tylko 8 na 100 okazało się faktycznie nieuczciwych. Brawo!
No dobrze, ale ktoś przecież musiał wykonać tę tytaniczną pracę. Poddałem więc sprawę skrupulatnej, wręcz benedyktyńskiej analizie księgowej, biorąc pod uwagę wszelkie możliwe, realistyczne uwarunkowania.
Przyjrzyjmy się kosztom tego spektaklu. W mojej analizie uwzględniłem średnią dniówkę pracownika ZUS, czas poświęcony na kontrolę zwolnień – od najprostszych po najbardziej skomplikowane przypadki – oraz koszt godzinowy pracy urzędnika. Dodałem koszty pośrednie, takie jak IT i administracja, a także wydatki na inspektorów, w tym wizyty domowe, które z pewnością dostarczały wielu emocji.
Ująłem również koszty ponoszone przez pacjentów wezwanych na kontrolę oraz ich pracodawców. Do tego dochodzi analiza rachunków bankowych – zakładając, że w przypadku 1% zwolnień ZUS sięga po naruszenie tajemnicy bankowej – oraz monitoring mediów społecznościowych (np. Facebook, obejmujący ok. 2% zwolnień). Dodałem także koszty przesłuchań sąsiadów i dodatkowych wywiadów (0,5% zwolnień).
Dla pewności przeprowadziłem analizę dwu-, a nawet trzykrotnie. W kalkulacji uwzględniłem również przyszłe koszty sądowe, wynikające ze skarg na decyzje administracji ZUS (0,5% zwolnień) – w końcu prawnicy i sędziowie też muszą z czegoś żyć.
Wynik? W zależności od wariantu, całkowity koszt tej operacji wyniósł od 62,7 mln zł do niemal 70 mln zł.***
Tyle zapłaciliśmy za skontrolowanie 450 tys. rzeczywiście chorych osób, przeszukiwanie ich kont i zaglądanie im do łóżek oraz tych, którzy rzekomo chorymi nie byli (36 tys.) – wszystko po to, by odzyskać 53 mln zł od domniemanych symulantów. Czysty „zysk”!
To oczywiście tylko zimna kalkulacja. Nie ukazuje setek tysięcy zmarnowanych godzin pracy, tysięcy urzędników zajętych bezsensownymi czynnościami, ważnych spraw, które trzeba było odłożyć bo kontrola ważniejsza, nieprawidłowych decyzji i frustracji, jaką taka syzyfowa, głupawa robota musiała powodować u samych funkcjonariuszy ZUS. Do tego jeszcze oburzenie tych 35 tysięcy ludzi, którzy płacą ubezpieczenie na wypadek choroby, uzyskali zaświadczenie od lekarza, że są chorzy a teraz jakiś urzędniczyna uzurpuje sobie ,że wie lepiej od doktora i odbiera marne kilkaset złotych.
Największa instytucja finansowa w Polsce najwyraźniej nie potrafi liczyć i tkwi w stanie głębokiego niezrozumienia swojej „usługowej” roli wobec społeczeństwa. To przejaw bezprecedensowej arogancji władzy i zwykłej głupoty (i nie chodzi tu tylko o pana Wojciecha Dąbrówkę).
A teraz, zamiast zagłębiać się w skomplikowane analizy, wystarczy spojrzeć na poniższe, wstrząsające zestawienie.
Aspekt | ZUS | Służby specjalne (np. ABW, CBA, Policja) |
Nadzór sądowy i prokuratorski | Brak | Wymagany w wielu przypadkach (np. podsłuchy, śledzenie) |
Dostęp do danych obywateli | Automatyczny | Wymaga wniosków i nakazów |
Śledzenie podróży i aktywności | Możliwe przez banki, NFZ, skarbówkę | Wymaga decyzji sądu/prokuratury |
Kontrola w domach i firmach | Możliwa bez zgody | Wymaga procedur |
Przegląd danych medycznych | Pełny dostęp bez zgody pacjenta | Ograniczony i nadzorowany |
Analiza Big Data i AI | Tak, w celu wyłapywania „podejrzanych” osób | Tak, ale w ramach operacji specjalnych |
ZUS cieszy się uprawnieniami większymi niż niejedna służba specjalna, a jego działania pozbawione są realnego nadzoru sądowego czy prokuratorskiego. Obywatele poddawani są kontrolom, inwigilacji i sankcjom bez należytego procesu. ZUS to instytucja nie tylko administracyjna, ale i quasi-policyjna, quasi-śledcza – z tą różnicą, że działa bez sądowej kontroli i ma niemal nieograniczony dostęp do naszych danych.
A do tego te swoje nadzwyczajne uprawnienia wykorzystuje do wyrządzania społeczeństwu horrendalnych strat i przykrości. Instytucja totalna.
prerogatywy opisane wymagały wnikliwszej analizy ustawodawstwa dotyczącego ZUS i regulacji okołozusowych. Taką analizę przeprowadziłem. Udostępnię jednak czytelnikom na żądanie.
Żądajcie, pisząc na adres mailowy: redakcja@hecho.pl
Oznaczono jako :
KGB Kontrola ZUS
O Autorze :
Byłem redaktorem naczelnym w kraju za Odrą. Szydziłem z każdej władzy, piętnowałem obłudę kleru i możnych tego świata. Nie brakło mi przez to wrogów, ale i czytelników. Moje felietony, cierpkie jak stary ocet, były kubeł zimnej wody na rozpalone głowy. I dalej będę pisał, bo prawda nie zna emerytury – choćby do śmierci, a może i dzień dłużej.
Analizujemy. Śledzimy. Wysławiamy. Krytykujemy. Komentujemy.
Wtrącamy się w nie swoje sprawy. Poszukujemy głębszego sensu i drugiego dna.
Wielostronnie i obiektywnie. Z najwyższą starannością.
Używamy dorobku wszystkich odważnych myślicieli, aby dojść tam, gdzie jeszcze nikogo nie było.
Pracuj z nami© hecho.pl — fotografie z Adobe Stock i innych licencjonowanych źródeł, użyte zgodnie z obowiązującymi licencjami. Zobacz więcej.
Podajemy prawdę tam, gdzie inni chowają ją za zasłoną banałów.
HECHO.pl – Twoje nowe lustro Polski.
Ostrze analizy. Impuls zmiany.
Wydawca: Fundacja Czwarta Władza (F4W)
Siedziba: Warszawa
KRS: 0001172803 NIP: 5214117765 REGON: 541732862
Nr konta:
18 1090 1056 0000 0001 6270 8297
„Hecho” – zarejestrowany tytuł prasowy (PR 21681).
Pełniącymi obowiązki redaktorów naczelnych są Przemysław Ćwikliński (redaktor starszy) oraz Łukasz Piotrowicz – każdy w zakresie swoich najwyższych kompetencji i udokumentowanych osiągnięć.
Tygodnik internetowy spełniający wymogi ustawy Prawo prasowe.
Please login or subscribe to continue.
No account? Register | Lost password
✖✖
Are you sure you want to cancel your subscription? You will lose your Premium access and stored playlists.
✖
Bądź pierwszym, który skomentuje!