Historia 26 Robert Jaruga 2025-11-04
Ponieważ celebrujemy rok 551 narodzin, zwanego tak przez nas Mikołaja Kopernika, zarazem 481 rocznicę jego śmierci, przyjrzyjmy się nie tyle samemu Kopernikowi, ile tak zwanej „Rewolucji Kopernikańskiej” – która, jak chciała poseł Kidawa Błońska rozpoczęła się napisanym przez Kopernika traktatem „O obrotach sfer nieMieckich”.
Gdyby Kopernik zmartwychwstał, zdziwiłby się sławą. Za co go wynoszą na piedestał? Za odkrycie, które – jak twierdzi prof. Centkowski – „stanowi podstawę całej współczesnej wiedzy o wszechświecie”. Banknoty, monety, znaczki pocztowe z jego podobizną. Cukierki “Kopernik”, lotnisko, loża masońska, centrum handlowe, osiem statków, trzydzieści hoteli, kratery na Marsie i Księżycu, planetoida, gwiazda. A mój sąsiad ma psa Kopernika.
Mit rewolucji kopernikańskiej. Samo słowo “rewolucja” jest tu mylące. Geocentryzm nie zniknął nagle, a heliocentryzm rodził się powoli. Oba procesy trwają, można rzec, do dziś – ponad 500 lat.
Kopernik nie urodził się astronomem. Jego ścieżka kariery to matematyka, prawo i wreszcie medycyna. Wiedza medyczna z tamtych czasów obejmowała flebotomię, leczenie syfilisu rtęcią i wiercenie dziur w czaszce epileptykom. Konieczna była też jazda konna – szybki koń pozwalał lekarzowi uniknąć zemsty rodziny zmarłego pacjenta. Kopernik uzyskał licencjat z tej “paranauki”, ale dziś nie dostałby nawet pracy pielęgniarza. Uznano by go za śmiertelne zagrożenie dla pacjentów.
Kopernik zajął się astrologią (nie astronomią) na zlecenie papieża. Problem: ważna data kościelna – równonoc wiosenna – przesuwała się w stronę lipca. Groziło to, że Wielkanoc wypadnie zimą. Po 80 latach i 13 pontyfikatach problem rozwiązano, wprowadzając kalendarz gregoriański z datą 29 lutego co 4 lata. Zmartwychwstanie przestało dryfować w kalendarzu.
Kopernik, pracując w watykańskiej kancelarii ok. 1500 roku i znając osobiście jednego z papieży, zainteresował się problemem kalendarza. Dostrzegł jednak poważniejszy problem: system geocentryczny, logiczny i uzasadniony Pismem Świętym, nie tłumaczył dziwnego zachowania Marsa. Dlaczego planeta, pędząc po niebie, nagle się cofa? Nie zwalnia, ale wyraźnie porusza się do tyłu.
W czasach Kopernika “astronomia” była wiedzą bezużyteczną, sztuką dla sztuki. Liczyła się astrologia, która rzekomo przewidywała przyszłość. Władcy trzymali na dworach astrologów-proroków, stawianie horoskopów było intratnym zajęciem. Dlatego Pitagoras, Kopernik, Heweliusz, a nawet Kepler byli przede wszystkim astrologami, nie astronomami w dzisiejszym rozumieniu.
Ksiądz astrolog Kopernik przystępując do prac koncepcyjnych, jakbyśmy to obecnie nazwali, nad architekturą kosmosu przyjął fundamentalne założenie, że Słońce znajduje się w centrum wszechświata. Na pewno było ono błędne, jeżeli chodzi o ten wszechświat. Słońce jest w centrum naszego układu słonecznego, który leży gdzieś na peryferiach tego, co nazywamy wszechświatem.
Skąd Kopernikowi pomysł o Słońcu w centrum? Może od Arystotelesa, Platona, Heraklidesa, albo wcześniejszych astrologów? Albo po prostu zgadł. Nie wiadomo.
Kopernik założył heliocentryzm ad hoc. Bez dowodów. Mógł równie dobrze uznać Księżyc albo Saturna za centrum. Obserwacje i matematyka mniej więcej by się zgadzały. Heliocentryzm Kopernika nie był oparty na solidnych podstawach.
Kopernik zdawał sobie sprawę, że jego hipoteza i obliczenia są słabe. Wiedział też, że jego heliocentryzm nie jest lepszy od geocentryzmu Ptolemeusza. Mimo to, Kopernik zdecydował się opublikować swoje dzieło.
Skoro Ziemia się kręci, czemu kamień spada prostopadle? Z gór widać, że Ziemia nie jest kulą. Słońce wschodzi i zachodzi nad Ziemią. To oczywiste. Kopernik nie mógł tego wyjaśnić. Nie było pojęcia “ruchu pozornego”. Newton jeszcze się nie urodził. A Ziemia rzeczywiście jest nadal bardziej kulo-podobna niż kulista.
Kopernik, świadom swojej omylności, spisał pierwsze dywagacje w dziele pt. “Komentarz”. Dzieło było tak “tajne”, że gdy odkryto je 335 lat po śmierci autora, wątpiono w jego autentyczność.
Z „Komentarzem” zapoznaje się niejaki Jerzy Retyk. Uznał, że heliocentryzm jest genialny, wbrew odczuciom samego Kopernika. Zachęcał Kopernika do uporządkowania przemyśleń i obliczeń w formie nadającej się do publikacji. Kopernik jest sceptyczny i niepewny – zwłaszcza, że przypuszczenie, iż Retyk nie tyle zakochał się w jego pracy ale w nim samym jest uzasadnione. Napisz synonim Retyk był homoseksualistą.
Retyk po przetrawieniu koncepcji heliocentrycznej astrologa z Fromborka opisuje i upublicznia jego pracę, jako pierwszy pod własnym nazwiskiem, w abstrakcie pod tytułem „Narracja pierwsza z ksiąg o obrotach Mikołaja Kopernika”. Zwięzłość, jasność wywodu, poprawność językowa powodują, że świat nauki niemieckiej interesuje się heliocentrycznym pomysłem. Odważony przychylną, w każdym razie nie wrogą reakcją, mając gwarancję finasowania przedsięwzięcia ze strony biskupa warmińskiego Jana Dantyszka Kopernik decyduje się wydać rękopis.
Zadanie to powierzono Andrzejowi Osjanderowi z Norymbergi. Ten zmienia oryginalny tytuł dzieła Kopernika „O obrotach” na „O obrotach sfer niebieskich”. To akurat dobrze. Przekręca nieco nazwisko autora, nazywając go: ”Mikołajem Kopernikiem Turyńskim” ( Torinensis – od Turynu miasta we Włoszech) – co już nie dobrze. Dodaje własny wstęp, napisany bez konsultacji z Kopernikiem: ” (…) zawarte w książce hipotezy aczkolwiek pomysłowe i godne podziwu, nie mają większego związku z rzeczywistością, co więcej są wręcz absurdalne.” – to bardzo źle.
Kopernik, kiedy w 1543 roku po raz pierwszy widzi swoje, nieswoje dzieło dostaje apopleksji (dawniej udar mózgu). Na wpół sparaliżowany przebywa w swojej wieży katedry we Fromborku. Pół roku później umiera nieszczęśliwy i oszukany. Nieświadomy ani swojego przewrotu, ani geniuszu, ani sławy, ani w ogóle tego, czy to co stworzył jest cokolwiek warte.
Przez 50 lat po śmierci Kopernika nic się nie działo. Aż pojawił się Kepler, astrolog. Docenił pomysł Kopernika, ale zauważył błędy w jego obliczeniach, opartych na sferycznych orbitach planet. Kepler, dzięki “boskiemu objawieniu”, wpadł na pomysł eliptycznych orbit. Jego “Harmonia świata” i cztery prawa Keplera dopełniły i jednocześnie unieważniły obliczenia Kopernika.
Galileusz, urodzony 21 lat po śmierci Kopernika, zauważył (nie znając jeszcze prac Kopernika), że Wenus nie krąży wokół Ziemi, a Ziemia nie jest centrum wszechświata, lecz częścią Drogi Mlecznej. W “Dialogu o dwu najważniejszych układach świata…” obiektywnie porównał heliocentryzm i geocentryzm.
Newton, urodzony 100 lat po śmierci Kopernika, wyjaśnił grawitację. W ten sposób rozwiązał problem spadającego kamienia, który nie przesuwa się o 13 km, spadając z wieży, mimo obrotu Ziemi.
Mikołaj Kopernik (Niklas Koppernigk/Coppernigk) został “Polakiem” dopiero 300 lat po śmierci, gdy Jan Baranowski przetłumaczył “De revolutionibus…” na polski w 1843 r. Baranowski “spolszczył” imię i nazwisko do dzisiejszej formy. “Polskość” Kopernika jest jednak dyskusyjna – w 1843 r. Polski nie było na mapie.
Stuprocentową, w kategoriach naukowych, pewność co do prawdziwości heliocentryzmu uzyskaliśmy w rezultacie pomyślnie zakończonego eksperymentu, jakim było pierwsze całkowite udane lądowanie na Marsie bezzałogowego lądownika NASA Phoenix w 2008 roku.
Mimo lądowania na Marsie, “rewolucja kopernikańska” trwa. W 2014 r. 26 proc. Amerykanów (według NSF) i w 2011 r. 32 proc Rosjan (według VTSIOM) uważało, że Słońce krąży wokół Ziemi. To aż 132 mln ludzi! W Polsce lepiej nie pytać… Zwycięstwo heliocentryzmu jeszcze dalekie.
Robert Jaruga
Ps. Użyłem spolszczonych tytułów i nazw. To fałsz, ale mam nadzieję, że pożyteczny.
Oznaczono jako :
geocentryzm heliocentryzm
O Autorze : call_made
O AUTORZE : Jest sukcesem reprodukcyjnym ojca Józefa i matki Marii. Jasno z tego wynika, że urodził się w świętej rodzinie. Skończył dziennikarstwo w Warszawie i nauki polityczne w Hamburgu. Wolno mu więc o sobie mówić, że jest prawdziwym hamburgerem. Pociesza go, że składa się z inteligentnej materii o masie 1300 gramów (waga mózgu). Martwi, że zliczając masę 7,3 miliarda mózgów zamieszkujących Ziemię wychodzi, że inteligentna materia stanowi pomijalny procent materii nieinteligentnej, z której składa się makrokosmos. (Perfekcyjny w pielęgnacji swej intelektualnej niezależności – przyp. red).
Analizujemy. Śledzimy. Wysławiamy. Krytykujemy. Komentujemy.
Wtrącamy się w nie swoje sprawy. Poszukujemy głębszego sensu i drugiego dna.
Wielostronnie i obiektywnie. Z najwyższą starannością.
Używamy dorobku wszystkich odważnych myślicieli, aby dojść tam, gdzie jeszcze nikogo nie było.
Pracuj z nami© hecho.pl — fotografie z Adobe Stock i innych licencjonowanych źródeł, użyte zgodnie z obowiązującymi licencjami. Zobacz więcej.
Podajemy prawdę tam, gdzie inni chowają ją za zasłoną banałów.
HECHO.pl – Twoje nowe lustro Polski.
Ostrze analizy. Impuls zmiany.
Wydawca: Fundacja Czwarta Władza (F4W)
Siedziba: Warszawa
KRS: 0001172803 NIP: 5214117765 REGON: 541732862
Nr konta:
18 1090 1056 0000 0001 6270 8297
„Hecho” – zarejestrowany tytuł prasowy (PR 21681).
Pełniącymi obowiązki redaktorów naczelnych są Przemysław Ćwikliński (redaktor starszy) oraz Łukasz Piotrowicz – każdy w zakresie swoich najwyższych kompetencji i udokumentowanych osiągnięć.
Tygodnik internetowy spełniający wymogi ustawy Prawo prasowe.
Please login or subscribe to continue.
No account? Register | Lost password
✖✖
Are you sure you want to cancel your subscription? You will lose your Premium access and stored playlists.
✖
Bądź pierwszym, który skomentuje!