Zachwalać coś to jak sprzedawać używany samochód – od razu podejrzenie, że silnik dymi, a karoseria spawana. Wiadomo, że gdzieś musi być haczyk, bo ideał na tym padole łez nie istnieje. Matka Ziemia, z której prochu powstaliśmy i w proch się obrócimy, to jędza, a nie matka. Skąpi nam szczęścia, a hojnie obdarza nieszczęściami. Próchnica i zatwardzenie, grzybica i inflacja, stopy procentowe i nocne moczenie, choroby weneryczne i awarie zmywarki – to tylko niektóre z jej “prezentów”. A gdybyście chcieli więcej, to proszę: huragany, impotencja, alimenty… Matka Ziemia ma tego w bród. I nie próbujcie udawać, że was to nie dotyczy. Wszyscy jesteśmy jej ofiarami, więc nie ma co się oszukiwać.
Ewolucja, ta niby dobrodziejka, która miała nas uczynić panami Ziemi, to zwykła oszustka. Daje jedną ręką, a drugą zabiera. Kiedyś mieliśmy ogony, a teraz co? Ani ogona, ani kości prąciowej! Wszystkie ssaki, nawet kot Kaczyńskiego, mogą się nią pochwalić, a my, szczyt ewolucji, zostaliśmy z niczym. I to nie koniec “dobrodziejstw” ewolucji. Żylaków, dysplazji stawu biodrowego, przepukliny pachwinowej i hemoroidów też nam nie poskąpiła. A wszystko to przez naszą wyprostowaną postawę, która rzekomo uwolniła nam ręce do tworzenia cywilizacji. Tworzymy więc cywilizację z rękami w górze, a nogami w gipsach i z poduszkami pod tylnikami. Ot, cała ewolucja!
Ziemia to wyrodna matka. Czas poszukać innej, mniej sadystycznej planety. Nie dla nas, bo my już jesteśmy skazani, ale dla tych, którzy dopiero przyjdą na świat. Jeśli nasze istnienie ma w ogóle jakiś sens, to jest nim odpowiedzialność wobec ludzi, których jeszcze nie ma.
Pojawia się nadzieja. Nazywa się Sławosz Uznański – doktor i mężczyzna (a przynajmniej tak twierdzi). Zrobił, co mógł, a teraz potrzebuje naszej pomocy, by głos Sienkiewicza i Macierewicza rozbrzmiał w kosmosie. On poprowadzi nas ku gwiazdom, trzymając w ręku proroctwa Lema – Żyda ze Lwowa.
***
A teraz, uwaga, fakty paranaukowe, które sensu nie mają, ale mitologicznie się łączą. Słyszeliście o kimś o imieniu Sławosz? Oznacza “sławny”, a w Polsce jest tylko dwóch takich (Ministerstwo Cyfryzacji potwierdza). Jeden z nich to właśnie ten Uznański. Przypadek? Nie sądzę.

Nasz Sławosz urodził się 12 kwietnia 1984 roku. Data nieprzypadkowa – Międzynarodowy Dzień Załogowych Lotów Kosmicznych. Tego dnia, w 1961 roku, Gagarin poleciał w kosmos. Ukraińcy, walczący o naszą wolność (i swoją), obchodzą tego dnia Dzień Pracowników Przemysłu Kosmicznego. A Amerykanie w 1981 wystrzelili wahadłowiec Columbia. Koincydencje? Nieprawdopodobne, ale jednak.
***
Ten 29-letni inżynier elektronik, kulturalny z resztą chłopiec, został wybrany spośród 22 tysięcy europejskich chętnych. Oni tylko myśleli, że są astronautami. On jest. Europejska Agencja Kosmiczna potwierdza. Po wnikliwych badaniach stwierdzono, że…
Sławosz Uznański jest osobą pogodnego usposobienia i prawego charakteru, lubianą przez wszystkich swoich przyjaciół a nieprzyjaciół nie posiada. Potrafi wyzyskać dobre strony każdej złej sytuacji. Jest pracowity a praca zawodowa pochłania go niemal całkowicie. W procesie codziennych stosunkowo bezowocnych, aczkolwiek heroicznych usiłowań, stara się potwierdzić lub obalić istnienie bozonu Higgsa. Zatrudniony jest, jak 8 tys. naukowców zjednoczonej Europy, w Europejskim Ośrodku Badań Jądrowych pod Genewą. Oni opłacani z naszych podatków kwotą 1,45 mld euro, produkują terabajty niezrozumiałych pospolicie raportów, które jednak, aczkolwiek bełkotliwe, znajdują oddanych czytelników.
Nasz doktor Uznański to modelowy uczony XXI wieku – bez śladu przednaukowych przesądów. Czysta przyczynowość (syndrom radziecko-harwardzki) pozwala mu tworzyć elektronikę nie do zniszczenia. Atak nuklearny, promieniowanie kosmiczne, upadek z piątego piętra – jego układy scalone wszystko zniosą. Laptopom już nic nie grozi.
W każdej minucie czuje się sługą społeczeństwa a jego głęboka skromność nigdy nie pozostawia miejsca na samozadowolenie. Mimo, że jest przystojniejszy niż Rafał Trzaskowski jest również przenikliwy na tyle aby rozumieć, że mądrość i władza rzadko tworzą małżeństwa udane a jeśli już to na bardzo krótkie chwile. Nie ma politycznych aspiracji a co gorsze lub lepsze zapewne i zapatrywań.
Badania potwierdzają: Uznański to ideał. Prosty kręgosłup, zdrowe stopy, bystre oko. Mocz słomkowy, jelita pracują jak w zegarku. Wrzodów brak, trzustka zdrowa. Narkotyków nie używa. Depresji, fobii, ekshibicjonizmu – nic z tych rzeczy. Zdrowy jak ryba, choć nie taki głupi. Pozazdrościć.
Uznański to Polak idealny, niestatystyczny, wzór dla wszystkich między Odrą a Nysą. Nadpolak, można rzec, choć nie chcę tym urazić Polaków gorszego sortu (do których sam się zaliczam).
***
Z tysięcy wyłoniono siedemnastu. Sześciu poleci na pewno, a jedenastu grzeje ławę, na wypadek gdyby któryś z “pewniaków” się wycofał. Nasz Sławosz jest wśród nich, dobry jak chleb, ale czy poleci, to zależy od czynników pozamerytorycznych. Bo w kosmosie, jak w życiu, nie tylko kompetencje się liczą.
Europejska Agencja Kosmiczna i Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS) to marnotrawstwo pieniędzy. 400 miliardów dolarów wyrzucone w błoto, a raczej w kosmos. Badania można by robić na Ziemi, taniej i skuteczniej. Ale cóż, kto bogatemu zabroni? Skoro można produkować Rolls-Royce’y, gdy ludzie z głodu umierają, to czemu nie wyrzucać miliardów w przestrzeń okołoziemską?
Międzynarodowa Stacja Kosmiczna to nie świątynia nauki, tylko pomnik hiperracjonalizmu i demonstracja bogactwa branży kosmicznej. Instrument autoreklamy rządów, słup ogłoszeniowy z flagami sponsorów. Fruwająca w próżni arka dla hiperarystokratów gatunku ludzkiego.
W tym momencie o tym czy dr Sławosz Uznański poleci w kosmos, stając się pierwszym astronautą, po tym jak ostatni kosmonauta Hermaszewski poszedł do piachu, zadecydują czynniki polityczne i idące za nimi pieniądze.
Widać gołym okiem: pierwsza szóstka astronautów to obywatele państw hojnie sponsorujących Europejską Agencję Kosmiczną. Nasz Sławosz jest dopiero dziewiąty na liście rezerwowej. Żeby poleciał, trzeba by dołożyć miliard złotych (tyle co przekop Mierzei). Przelicytować Hiszpanię, ot co.
Kto wyda miliard, który się nigdy nie zwróci? Usprawiedliwienie? Trzy miliony lat temu nasz przodek wyprostował się, nie myśląc o pieniądzach. Robił to dla nas. Czy my zrobimy coś dla przyszłych pokoleń? Czy wyślemy Uznańskiego w kosmos?
Robert Jaruga
Oznaczono jako :
ISS Sławosz Uznański
O Autorze : call_made
O AUTORZE : Jest sukcesem reprodukcyjnym ojca Józefa i matki Marii. Jasno z tego wynika, że urodził się w świętej rodzinie. Skończył dziennikarstwo w Warszawie i nauki polityczne w Hamburgu. Wolno mu więc o sobie mówić, że jest prawdziwym hamburgerem. Pociesza go, że składa się z inteligentnej materii o masie 1300 gramów (waga mózgu). Martwi, że zliczając masę 7,3 miliarda mózgów zamieszkujących Ziemię wychodzi, że inteligentna materia stanowi pomijalny procent materii nieinteligentnej, z której składa się makrokosmos. (Perfekcyjny w pielęgnacji swej intelektualnej niezależności – przyp. red).
Wesprzyj niezależne dziennikarstwo.
Bo inaczej prawda zdechnie.
Jak mucha w smole.
A kłamstwo będzie się miało dobrze.
Jak pluskwa w materacu.
Za cenę połowy – ba, jednej dziesiątej – paczki fajek możesz wesprzeć tworzenie treści, które nie robią z czytelnika idioty. Bo przecież wszyscy wiemy, że Internet sam z siebie nie przestanie być wysypiskiem informacyjnego chłamu. Prawda?
Dorzuć się i dołącz do elitarnego grona ludzi, którzy jeszcze rozumieją, że wolne słowo nie żywi się lajkami.
Twoje wsparcie to nie tylko gest – to szansa, by autor nie musiał dorabiać w call center albo pisać clickbaity o "szokujących sekretach celebrytów".
Nie bądź dusigroszem.
Skąpstwo to grzech, a hojność daje karmę. Albo chociaż dobry content.
Czasem nawet jedno kliknięcie może zdziałać więcej niż cały wykład o empatii.
4,44 zł
Prawda tańsza niż piwo.
6,66 zł
Grosz do grosza i diabeł zadowolony.
19,89 zł
Twoja transformacja w dobrodzieja.
Wpłaty na Fundację Czwarta Władza (F4W) realizuje Tpay – Krajowy Integrator Płatności S.A. (KRS: 0000412357, NIP: 7773061579, REGON: 300878437, Rejestr Usług Płatniczych: IP27/2014).
Objaw ją dzięki dziennikarskiemu śledztwu na zamówienie.
Anonimowość i ochrona źródeł gwarantowane.
Kliknij po więcej
Analizujemy. Śledzimy. Wysławiamy. Krytykujemy. Komentujemy.
Wtrącamy się w nie swoje sprawy. Poszukujemy głębszego sensu i drugiego dna.
Wielostronnie i obiektywnie. Z najwyższą starannością.
Używamy dorobku wszystkich odważnych myślicieli, aby dojść tam, gdzie jeszcze nikogo nie było.
Pracuj z nami© hecho.pl — fotografie z Adobe Stock i innych licencjonowanych źródeł, użyte zgodnie z obowiązującymi licencjami. Zobacz więcej.
Podajemy prawdę tam, gdzie inni chowają ją za zasłoną banałów.
HECHO.pl – Twoje nowe lustro Polski.
Ostrze analizy. Impuls zmiany.
Wydawca: Fundacja Czwarta Władza (F4W)
Siedziba: Warszawa
KRS: 0001172803 NIP: 5214117765 REGON: 541732862
Nr konta:
18 1090 1056 0000 0001 6270 8297
„Hecho” – zarejestrowany tytuł prasowy (PR 21681).
Pełniącymi obowiązki redaktorów naczelnych są Przemysław Ćwikliński (redaktor starszy) oraz Łukasz Piotrowicz – każdy w zakresie swoich najwyższych kompetencji i udokumentowanych osiągnięć.
Tygodnik internetowy spełniający wymogi ustawy Prawo prasowe.
Please login or subscribe to continue.
No account? Register | Lost password
✖✖
Are you sure you want to cancel your subscription? You will lose your Premium access and stored playlists.
✖
Bądź pierwszym, który skomentuje!