Wielkie odkrycie czy medialna sensacja?
W 2017 roku, z inspiracji Konrada Tomaszewskiego, ówczesnego dyrektora Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe, dziennikarze Gazety Wyborczej piali z zachwytu nad sukcesem polskich naukowców. Twierdzili, że dokonano sensacyjnego odkrycia – po raz pierwszy na świecie udało się „narodowy skarb wyhodować metodą in vitro”.
„Pierwszy na świecie żubr in vitro narodzi się w Polsce!” – oświadczyła z pełnym przekonaniem Gazeta. Dodano, że na badania in vitro naukowcy ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego otrzymali z Lasów Państwowych 40 mln zł. Być może była to próba złagodzenia opinii publicznej, która nieco wcześniej dowiedziała się o wystawnych remontach w dyrekcjach regionalnych Lasów Państwowych – złotych poręczach, alabastrowych toaletach i marmurowych wychodkach.
Prawda o żubrze z probówki
Kierownikiem projektu była prof. Wanda Olech-Piasecka z Katedry Genetyki i Ochrony Zwierząt. W wywiadzie dla zakładowej Telewizji LP z naukową ostrożnością opowiadała o „rewelacjach” Gazety. Przyznała, że sukces jest nieco skromniejszy – na razie zapłodniono żubrzą komórkę jajową żubrzym plemnikiem poza organizmem samicy, w szklanej probówce. Mimo to było to wydarzenie bez precedensu.
Skoro jednak wydano publiczne pieniądze, a od tego „przełomu” minęło pięć lat, naturalnym wydało się pytanie – gdzie jest ten żubr? Powinien już być dorosły, ryczeć, skubać trawkę i gonić motyle. Rzecznik prasowy SGGW, dr Krzysztof Szwejk, stwierdził, że nie wie, gdzie jest ów żubr. Wskazał jednak, że wie to prof. Olech-Piasecka. Niestety, ona sama była na urlopie i miała wyłączony telefon.
Co naprawdę działo się w laboratorium?
W maju 2023 roku w czasopiśmie Animals ukazał się raport naukowy podsumowujący badania nad polskim żubrem z probówki. Opisano w nim szczegóły eksperymentów, które mogą budzić kontrowersje.
Aby pozyskać komórki jajowe, w latach 2015–2021 zabito dziesięć samic żubra w wieku od 3 do 11 lat. Problem polegał na tym, że nie istniała technika pobierania tych komórek bez uśmiercenia zwierzęcia. W raporcie zaznaczono, że eliminowano osobniki chore: ze złamaną nogą, ślepotą spowodowaną telazjozą czy cierpiące na gruźlicę. Podobnie było z samcami – nasienie uzyskiwano post mortem, wycinając najądrza z martwych ciał.
Zygoty hodowano przez 216 godzin w specjalnych warunkach, po czym zamrożono je i zdeponowano w banku zarodków. Kolejnym etapem miała być implantacja w organizm samicy.
Żubr z krowy?
Jako potencjalne surogatki wybrano 20 jałówek rasy holsztyńsko-fryzyjskiej. Zwierzęta trzymano w stodołach wolnostanowiskowych, karmiono zgodnie z zaleceniami i przygotowano na procedurę. Po implantacji zygot przeprowadzono badania USG, które wykazały oznaki ciąży. Sukces? Niekoniecznie. W kolejnych tygodniach doszło do resorpcji płodów – zostały wchłonięte przez błonę śluzową macicy.
Tym samym historia żubra z probówki zakończyła się po sześciu latach badań. W banku wciąż czeka kilka zarodków, gotowych, by po dziewięciu miesiącach stać się pełnoprawnymi żubrami. Pozostaje pytanie: dlaczego eksperyment przerwano na tym etapie?
Pieniądze, etyka i… Episkopat
Nie jest prawdą, że Lasy Państwowe przeznaczyły na badania 40 mln zł – faktycznie było to 700 tys., czyli ok. 9 tys. miesięcznie przez sześć lat. Błąd wynikał z przejęzyczenia dyrektora Tomaszewskiego, który pomylił tę kwotę z budżetem całego programu ochrony żubrów.
Naukowcy z SGGW próbowali zdobyć kolejne granty – Narodowe Centrum Badań i Rozwoju uznało jednak projekt za nieefektywny ekonomicznie. Również Lasy Państwowe nie przeznaczyły na to dalszych środków. Tym razem jednak powód był inny – natury moralnej.
Wprawdzie projekt miał zgodę komisji etycznej SGGW, ale nie było przyzwolenia Episkopatu Polski. Wpływ na decyzję miały przekonania ówczesnego dyrektora Lasów Państwowych, Andrzeja Koniecznego, który kierował się „wartościami etycznymi bazującymi na Ewangelii”. Choć sam Konieczny zaprzeczał, jakoby blokował projekt, nie wyjaśniono, co naprawdę stało za jego wstrzymaniem.
Żubr z duszą?
Czy narodziny żubra metodą in vitro byłyby etyczne? Odpowiedź może nie być jednoznaczna. Kościół katolicki sprzeciwia się zapłodnieniu in vitro u ludzi, argumentując, że proces ten odbywa się wbrew naturalnemu planowi bożemu. Jeśli więc nie wolno ludziom, to czy można żubrom? Choć zwierzęta nie mają duszy w rozumieniu religijnym, posiadają umysł i zdolność do odczuwania emocji.
Jak czułaby się łaciata krowa, która nagle rodzi ciele, zupełnie do niej niepodobne? Trauma? Wykluczenie z obory? A co z samym żubrem, który widziałby matkę nieprzypominającą żadnego żubra? Czy potrafiłby ją pokochać?
Żubr – skarb narodowy czy marketingowy symbol?
Na koniec warto zadać sobie pytanie – czy rzeczywiście chcemy, aby przyszłe pokolenia żubrów pochodziły od krów? Czy świadomość, że król puszczy narodził się w macicy holsztyńsko-fryzyjskiej, nie zdeprecjonowałaby naszej dumy narodowej? Taki żubr to jak szampan produkowany w Czechosłowacji.
Może lepiej pozostawić żubra jako symbol polskiej niezależności, nieśmiertelny i dumny, widniejący na etykietach wódki i puszkach piwa. Nie twierdzimy, że rozwiązaliśmy wszystkie dylematy, ale jedno pytanie pozostaje otwarte – czy lepiej się nie urodzić wcale, czy może lepiej urodzić się i umrzeć? Na to przyrodoznawstwo nie daje oczywistej odpowiedzi.
O Autorze : call_made
drwarlecki – tajna broń portalu „HECHO.pl”. Człowiek o wielu twarzach i jeszcze większej liczbie umysłów. Widzi to, czego inni nie dostrzegają, pojmuje to, co zdaje się niepojęte. Jest jednocześnie tu i wszędzie – w przeszłości, przyszłości i w nieuchwytnym teraz. Jego teksty to więcej niż słowa – to podróże przez ukryte warstwy rzeczywistości. Jak łatwo się domyśleć jest to dopuszczalny prawem pseudonim artystyczny.
Wesprzyj niezależne dziennikarstwo.
Bo inaczej prawda zdechnie.
Jak mucha w smole.
A kłamstwo będzie się miało dobrze.
Jak pluskwa w materacu.
Za cenę połowy – ba, jednej dziesiątej – paczki fajek możesz wesprzeć tworzenie treści, które nie robią z czytelnika idioty. Bo przecież wszyscy wiemy, że Internet sam z siebie nie przestanie być wysypiskiem informacyjnego chłamu. Prawda?
Dorzuć się i dołącz do elitarnego grona ludzi, którzy jeszcze rozumieją, że wolne słowo nie żywi się lajkami.
Twoje wsparcie to nie tylko gest – to szansa, by autor nie musiał dorabiać w call center albo pisać clickbaity o "szokujących sekretach celebrytów".
Nie bądź dusigroszem.
Skąpstwo to grzech, a hojność daje karmę. Albo chociaż dobry content.
Czasem nawet jedno kliknięcie może zdziałać więcej niż cały wykład o empatii.
4,44 zł
Prawda tańsza niż piwo.
6,66 zł
Grosz do grosza i diabeł zadowolony.
19,89 zł
Twoja transformacja w dobrodzieja.
Wpłaty na Fundację Czwarta Władza (F4W) realizuje Tpay – Krajowy Integrator Płatności S.A. (KRS: 0000412357, NIP: 7773061579, REGON: 300878437, Rejestr Usług Płatniczych: IP27/2014).
Objaw ją dzięki dziennikarskiemu śledztwu na zamówienie.
Anonimowość i ochrona źródeł gwarantowane.
Kliknij po więcej
Analizujemy. Śledzimy. Wysławiamy. Krytykujemy. Komentujemy.
Wtrącamy się w nie swoje sprawy. Poszukujemy głębszego sensu i drugiego dna.
Wielostronnie i obiektywnie. Z najwyższą starannością.
Używamy dorobku wszystkich odważnych myślicieli, aby dojść tam, gdzie jeszcze nikogo nie było.
Pracuj z nami© hecho.pl — fotografie z Adobe Stock i innych licencjonowanych źródeł, użyte zgodnie z obowiązującymi licencjami. Zobacz więcej.
Podajemy prawdę tam, gdzie inni chowają ją za zasłoną banałów.
HECHO.pl – Twoje nowe lustro Polski.
Ostrze analizy. Impuls zmiany.
Wydawca: Fundacja Czwarta Władza (F4W)
Siedziba: Warszawa
KRS: 0001172803 NIP: 5214117765 REGON: 541732862
Nr konta:
18 1090 1056 0000 0001 6270 8297
„Hecho” – zarejestrowany tytuł prasowy (PR 21681).
Pełniącymi obowiązki redaktorów naczelnych są Przemysław Ćwikliński (redaktor starszy) oraz Łukasz Piotrowicz – każdy w zakresie swoich najwyższych kompetencji i udokumentowanych osiągnięć.
Tygodnik internetowy spełniający wymogi ustawy Prawo prasowe.
Please login or subscribe to continue.
No account? Register | Lost password
✖✖
Are you sure you want to cancel your subscription? You will lose your Premium access and stored playlists.
✖
Bądź pierwszym, który skomentuje!