Background

ZUS = Zakład Utajonych Strat

Całe życie dumałem nad tym, jak ten kram działa. Miałem to szczęście (?), że otaczały mnie osoby rzekomo mądre – pułkownicy, profesorowie, redaktorzy. Liczyłem, że w końcu mi to wytłumaczą. „Spokojna głowa, mam czas” – powtarzałem. Ale ci cwaniacy wywinęli mi numer i poumierali, zostawiając mnie z moją ignorancją. Co za bezczelność! Teraz sam muszę się z nią mocować. Na szczęście mam dość oleju w głowie, by przyznać się do niewiedzy.

Skoro w moim życiu pogrzebów jest więcej niż ślubów, zaczynam się zastanawiać, ile mi jeszcze zostało. Dziennikarze żyją średnio 65 lat, reszta mężczyzn – 72. Zatem na zgłębienie tajemnicy funkcjonowania państwa mam niewiele czasu. Niby dobrze, ale jest pewien szkopuł: nie spełnię swojego przedszkolnego marzenia o byciu emerytem.

Na razie porzuciłem ambitny cel zrozumienia państwa i skupiłem się na czymś prostszym: pojęciu działania systemu emerytalnego, zwanego ZUS-em.

Otóż o ZUS-ie można przeczytać codziennie straszliwe rzeczy: „expremier Mateusz Morawiecki przyznaje : Czeka nas katastrofa emerytalna. Polski system emerytalny wali się od dawna i wie to każdy, kto rozumie podstawowe mechanizmy ekonomiczne i demograficzne.” – no dobrze ale kto jeszcze wierzy Morawieckiemu ?! „System emerytalny wywoła polityczne ruchy tektoniczne i stworzy warunki do międzypokoleniowego konfliktu o podział dochodu.” – pisze „Wyborcza”. Znaczy praktycznie : strajkujący będą rozbijać kijami bejsbolowymi głowy staruszek. Potem kraść im portmonetki. „Super Express”: „Polakom głód zagląda w oczy! Cierpią szczególnie emeryci, których portfele są drenowane przez galopujące ceny w sklepach, koszmarnie drogi prąd i opał.” Yhm – głód raczej czuje się żołądkiem niż oczami, no ale powiedzmy wiadomo, o co chodzi. Na Placu Szembeka w Warszawie natomiast , jak pokazała i powiedziała jedna z telewizji: „ …emeryci rozkładają koce na chodniku. Wyprzedają wszystko to, co przez dziesiątki lat gromadzili w szafach.” “Ja już głoduję!”, wyznała z rozpaczą jedna z emerytek, która po 36 latach pracy dostaje mniej niż wydaje. Umiarkowana i wyważona „Gazeta Prawna” – uważa, że o 8 proc. wzrosła liczba osób z tzw. groszowymi świadczeniami. Jest ich 364 tys.

W końcu sam zrobiłem stosowne obliczenia posuwając się do podstępu. W roku 2021 (ostatnie publikowane przez ZUS i GUS dane) zmarło w Polsce 519 tys. ludzi. Natomiast ZUS wypłacił 438 tys. zasiłków pogrzebowych. Jak się to odejmie wychodzi, że 81 tys. zgonów nie było opłacanych przez ZUS. Ludzie ci byli poza systemem. Średnie wartości są rok do roku zbliżone, a emeryturę odbiera się średnio przez 16 lat. Wychodzi, że 1 milion 296 tys. Polaków nie pobiera w wieku poprodukcyjnym żadnych świadczeń emerytalnych z ZUS. Byłem przygotowany na złe wiadomości ale nie na aż tak złe.

Natomiast prezes ZUS-u twierdzi, że jest dobrze a nawet jeszcze lepiej: „Mamy dobrą kondycję finansową ZUS”. „Wskaźnik pokrycia wydatków wpływami ze składek osiągnął rekordowy poziom 85 proc.” (to znaczy, że z innych podatków dokładane jest do emerytur tylko 15 proc.). „Trzeba to powiedzieć jasno” – mówi jasno prezes : – „…ubezpieczenia społeczne to wielkie osiągnięcie cywilizacyjne ! Zapewniają ochronę socjalną milionów pracowników !” „Dziś na rynku komercyjnym nie ma w Polsce żadnego produktu porównywalnego z dożywotnią emeryturą z ZUS w zamian za składki” – pisze prezes (znaczy, że ZUS jest najlepszy). I co najważniejsze: „Prognoza Funduszu Ubezpieczeń Społecznych do 2080 r. pokazuje znaczną odporność systemu emerytalnego na finansowe skutki zmian demograficznych. Pozwala rozprawić się z potocznym mitem przyszłego “bankructwa” systemu emerytalnego.”

No to sobie poszukałem tej prognozy, co to się rozprawia z mitem, która zgodnie z ustawą wykonywana powinna być raz na 3 lata. O ! Prognozy są dwie? Pierwsza z minionego roku a poprzednia, której ZUS w całej swojej głupocie zapomniał wykasować ze swojej bazy danych z 2019 roku. Dzięki temu niechlujstwu, można porównać owe dwa dokumenty. Każdy w trzech wariantach, w których zasadniczo jest jedno i to samo prawdziwe założenie modelowe: punkt 4 : „ Prawdopodobieństwo, że osoba w wieku 110 lat przeżyje jeszcze rok wynosi zero.” Brawo dla wysiłków zusowskich aktuariuszy, bo poza tym nic się nie zgadza.

W roku 2019 ZUS zakłada inflację na poziomie 2,46 proc. w roku 2022, podczas kiedy w tymże roku ta wynosiła (również zdaniem ZUS) 13,5 proc. W 2019 zakłada, że w 2080 roku, 100 kobiet rodzić będzie 87 dzieci. W 2022, że 56. W roku 2060, co obliczono w roku 2019, wskaźnik przyrostu PKB miał byłby wynosić w stosunku do roku 2055 – 1,71 proc. W roku 2022 natomiast obliczono, że dla obu tych lat, za ponad 30 lat, wzrost PKB – będzie wynosił 2,4 proc. – czyli będzie o 50 proc. wyższy niż to przypuszczano 3 lata wcześniej ?! Liczba osób w wieku produkcyjnym w roku 2080 według myślenia z roku 2019, zmniejszy się o 8,2 mln, czyli o 35,6 proc. w stosunku do roku 2019. Natomiast według myślenia z 2022 roku, w tym samym 2080 pracować będzie 9,2 mln ludzi niej niż w 2022. To znaczy o 41,4 proc. mniej. Pomyłka o milion. W roku 2019 myślano, że 50 lat później – w wieku poprodukcyjnym będzie 33,5 proc. populacji natomiast w 3 lata dalej jest ich już 38,8 proc.

Są to dane zupełnie z dupy wyssane. Oczywiście aktuariusze ZUS-u powiedzieliby, że nieprawda – pochodzą przecież z GUS-u i Ministerstwa Finansów. Zgoda. Tam właśnie zostały z dupy wyssane. Na tych danych pracują kolejni eksperci, publicyści i specjaliści, którzy wieszczą katastrofę – ponieważ katastrofy sprzedają się lepiej niż ich brak.

Prawda jest natomiast taka, że w tym ZUS-ie łącznie z jego prezesem to tak naprawdę nikt nic wie. Wyobraźmy sobie 40 tys. ludzi, którzy oglądają 16 milionów przelewów bankowych wchodzących każdego miesiąca i muszą wykonać 8 milionów przelewów wychodzących. Kiedyś to było proste. Wystarczyło iść do banku a potem na pocztę. Teraz mają jeszcze komputery za 12 miliardów zł – bo tyle kosztowała informatyzacja ZUS w ostatnich 20 latach. A te komputery liczą i liczą i jeszcze mają Facebooka oraz inne Twittery. Kto się na tym wyznaje. No nikt.

Ale poważnie. Otóż generalnie, ten system, który wydaje się beznadziejnie zafałszowany, intelektualnie zwulgaryzowany i wyposażony w szczątkową prawną logikę nie padnie. Będzie dobrze, ponieważ istota ubezpieczeń społecznych zasadza się na bardzo fundamentalnych, pierwotnych ludzkich instynktach, definiowanych przez strach i chciwość z jednej strony oraz solidarność i empatię z tej jaśniejszej strony ludzkiej natury. Każdy normalny człowiek jest szlachetny i niecny zarazem.

Oczywiście nie sposób za pomocą arkusza kalkulacyjnego przewidzieć jakie będą emerytury za 30 – 50 lat. Jesteśmy już na tyle dorośli, żeby wiedzieć, iż obecne realia ekonomiczne w stosunku do naszych wyobrażeń sprzed trzech dziesięcioleci są zupełnie nie adekwatne. Weźmy zatem sprawę na intuicję. Nie ma takiej możliwości aby mniej więcej 16 milionów ludzi, oddających mniej więcej 27 proc. dochodów na renty i emerytury, pracujących mniej więcej przez 25 lat, nie było wstanie utrzymać mniej więcej 8 milionów ludzi przez mniej więcej 16 lat, wypłacając im mniej więcej 52 proc średniego wynagrodzenia. To się po prostu spina.

Co ważniejsze świat będzie się rozwijał zgodnie z odwieczną i tą samą zasadą: krok do przodu 0,7 kroku do tyłu. Ubędzie ludzi pracujących ale przybędzie maszyn wykonujących za nich pracę. Wydłuży się nasze życie ale pojawią się choroby, które niektórym je skrócą. Być może świadczenia nawet zmaleją, ale potencjał materialny, który odziedziczymy po poprzedniej generacji nie będzie zmuszał do zaciągania kredytów na mieszkania i oszczędzania na samochody. Energia elektryczna zdrożeje ale nasze telewizory potrzebują jej coraz mniej.

Jak to ustalili Chińczycy (i marksiści): Yin i Yang dwie pierwotne i przeciwne, lecz uzupełniające się siły, w całym Wszechświecie napędzają ewolucję o spinie niezmiennie dodatnim.

A nawet, jak będzie gorzej, no to tylko emerytom. Musimy zrozumieć jeszcze jedno. Nieszczęścia, jakie obstalowała dla nas matka natura na finiszu istnienia, mają przekonać nas, że są rzeczy gorsze od śmierci. Cała ta starcza udręka ma w nas wzbudzić zrozumienie, że śmierć, która niechybnie nas dopadnie, to jest jednak całkiem rozsądne rozwiązanie.

 

Dociekamy. Słuchamy. Podglądamy.

Analizujemy. Śledzimy. Wysławiamy. Krytykujemy. Komentujemy.

Wtrącamy się w nie swoje sprawy. Poszukujemy głębszego sensu i drugiego dna.

Wielostronnie i obiektywnie. Z najwyższą starannością.

Używamy dorobku wszystkich odważnych myślicieli, aby dojść tam, gdzie jeszcze nikogo nie było.

Pracuj z nami

Rozbijamy barykady zamkniętych umysłów.

Podajemy prawdę tam, gdzie inni chowają ją za zasłoną banałów.

HECHO.pl – Twoje nowe lustro Polski.
Ostrze analizy. Impuls zmiany.

Wydawca: Fundacja Czwarta Władza (F4W)
Siedziba: Warszawa

KRS: 0001172803 NIP: 5214117765 REGON: 541732862

Nr konta:
18 1090 1056 0000 0001 6270 8297

O wydawcy portalu HECHO.pl
Projekt: DOBOROWA.com.pl · NARRATOR Jaruga & Kędzierski · Strony internetowe, treści, AI. | Odwiedź nas

Login to enjoy full advantages

Please login or subscribe to continue.

Go Premium!

Enjoy the full advantage of the premium access.

Stop following

Przestań obserwować Cancel

Cancel subscription

Are you sure you want to cancel your subscription? You will lose your Premium access and stored playlists.

Go back Confirm cancellation