Zbyt dobry, by wygrać? Trzaskowski w pułapce własnej klasy
Jeśli nie chcemy CPK „Solidarności” w Baranowie, miliona meleksów, wyjścia z Unii, bomby atomowej od Rosji i ministra sprawiedliwości rozstrzeliwującego ludzi na ulicach, to mamy problem. Sondaże wskazują, że większość tego właśnie chce. A czego chce większość, zweryfikują wybory w sierpniu 2025. Zwycięzca w nagrodę otrzyma władzę. Kim będzie – oto jest pytanie. Programowo między potencjalnymi zwycięzcami nie ma różnic. 700+ Trzaskowskiego to więcej niż 500+ IPN-u, ale oba programy bazują na ludzkiej pazerności. To różnice rachunkowe, nie konceptualne. Spin doktorzy nie stworzą radykalnie odmiennych programów. Aby wygrać mecz, obie drużyny muszą grać tą samą piłką. Siatkarze i hokeiści nie spotkają się na jednym boisku. Nie chodzi więc o zwycięstwo programowe – kto się w tych bzdurach orientuje – ale o ludzi. Czy Trzaskowski zastąpi dudopodobną parodię głowy państwa? Zajmijmy się pierwszym. Porozmawiajmy o wadach, bo chwalenie zalet trąci wazeliniarstwem […]