Przyrost naturalny z zagranicy
Cud nad Wisłą, a raczej nad statystyką. GUS ogłosił, że jest nas 38,8 miliona – przyrost o 40 tysięcy w stosunku do roku ubiegłego, choć rdzenni Polacy rozmnażają się jak żółwie na wybiegu. Tajemnica tkwi w imporcie: mamy już 2,3 miliona cudzoziemców, z czego trzy czwarte to Ukraińcy. Wrocław stał się tak międzynarodowy, że co piąty mieszkaniec może nie rozumieć kazań o „czystości rasy”, a w Warszawie co siódmy przechodzień psuje humor lokalnym patriotom. Stajemy się państwem dwunarodowym, co dla gospodarki jedyną szansą, by ktoś miał siłę podać szklankę wody umierającemu narodowi.