Background

Glob w Pigułce

Świat się kręci, a my patrzymy.

Z Berlina po Montevideo – garść wieści zza płotu, co u sąsiadów piszczy i czy w ogóle nas to obchodzi?

Ex post

trending_flat
Polsat kłamie, bezrobocie puka do drzwi

No nie możemy udawać jak w Polsacie, że wszystko gra, że wszyscy chodzimy w żółtych futrach po plaży z Media Expert, a w tle leci happy techno o „najniższych cenach”. Rzeczywistość zaczyna spuszczać z tonu. Nie zrzucajmy tego od razu na obecny rząd - on dopiero będzie zbierał cięgi za wzrost bezrobocia, którego „na razie nie widać”, jak mawiają analitycy GUS-u siedzący w klimatyzowanych biurach. Z punktu widzenia statystyk mamy „ledwie drgnięcie”, ale z punktu widzenia zwykłych ludzi - to już preludium do kryzysu na rynku pracy. 180 tysięcy istnień Grupowe zwolnienia w Polsce objęły 90 tysięcy osób do października, a o indywidualnych nikt nie mówi, bo trudniej je policzyć. Realnie mówimy o 160-180 tysiącach, które z dnia na dzień tracą środki do życia: ojcowie, matki, dzieci, kredyty, psy, koty i teściowe - wszyscy na garnuszku gospodarki, która właśnie zaczyna […]

trending_flat
Tragedia optymalna

„Wszystko zadziałało. I właśnie dlatego umarła.” Kliknij, żeby wejść w świat, którego nie da się pojąć. 🔓 Otwórz tekst Tragedia optymalna W minionym tygodniu media, jak zauważył z błyskiem klawiatury Super Express, obwieściły światu „Wielką tragedię Anastazji Buryk”. Słusznie, ale nie do końca. Bo to była tylko jedna tragedia, z pięciu. Tylko końcowa. A zarazem środkowa. Była tragedią w tragedii, wynikiem tragedii i przyczyną kolejnych tragedii. Można by powiedzieć, że była to tragedia fraktalna — każdą łzę dało się rozbić na mniejsze łzy albo połączyć w ocean łez. Nie dziwi więc, że temat chwycił. Bo przecież Polacy - od dekad programowani kazalnicą, różańcem i cierpiętniczym mitologiem narodowym - tragedię chłoną jak kisiel z opłatkiem. Ale to nie tylko o to chodzi. Historia Anastazji ma w sobie coś więcej. Idealna medialnie, bo łączyła trzy rzadkie składniki: zło, nonsens i absurd - […]

trending_flat
Reportaż z kraju, w którym nikt nie klęka

Nie będę was dłużej oszukiwać. To się dla nas dobrze nie skończy. Doczytałem właśnie pamiętniki Viktora Klemperera. Te od 1933 roku. To nie historia. To jak instrukcja obsługi teraźniejszości. Jeśli ktoś jeszcze łudzi się, że historia nie lubi się powtarzać, niech przestanie się łudzić. Historia nie tylko się powtarza. Ona wraca w zbroi, tylko zmienia orła na sztandarze. Kato-faszyzm zwycięży. I nie jest już pytaniem „czy?”. Jedyne, co warto sobie zadać, to pytanie: „kiedy?” i „dokąd uciekać?” Zgodnie z kalendarzem demokratycznej zagłady, rząd Tuska - ostatni (umiarkowanie) świecki gabinet III Rzeczypospolitej - przestanie działać w roku 2027. A potem polski rok bólu Polska przyszłości nie będzie krajem radosnym. W dystopii pod rządami katoprawicy cierpienie stanie się formą ustrojową. Cierpiętnicze Miesięcznice przekształcone zostaną w Tygodnice, a każdy miesiąc poświęcony będzie innej narodowej traumie. W styczniu cierpieć będziemy za Powstanie Styczniowe. Dzieci […]

trending_flat
Między sercem a portfelem

Dlaczego Polska dała Ukrainie najwięcej (względem PKB) i co z tego ma Niewątpliwie mamy do czynienia ze zjawiskiem w historii Polski niebywałym na taką skalę - odruchem społecznym bez precedensu, kiedy to Polska i Polacy pomagają swoim sąsiadom, zamiast tradycyjnie ruszać na nich z szablą albo przynajmniej z pretensją. To nam się jeszcze nie przytrafiło, przynajmniej w takim wymiarze, bo zwykle z sąsiadami utrzymywaliśmy stosunki, powiedzmy, „dynamiczne”. Owszem, mieliśmy już w historii epizody filantropii państwowej: w 1951 roku przyjęliśmy około piętnastu tysięcy Greków - ofiar wojny domowej, którzy po przegranej z królewską armią i Amerykanami trafili do Polski Ludowej. W kraju, gdzie ludzie nie mieli na buty, znaleźli się tacy, co potrafili obcym dać dach, chleb i węgiel. Potem, gdy generał Pinochet rozstrzeliwał w Chile lewicę, my także otworzyliśmy ramiona. Co prawda niezbyt szeroko, ale jednak - dla tych, których […]

trending_flat
JAK NIE ZOSTAĆ BOHATEREM I ZACHOWAĆ WOLNOŚĆ

Polacy zaczęli śnić o czołgach w garażu i schronach przeciwatomowych w ogródku. Jeszcze niedawno marzeniem była sauna i grill na tarasie. Statystyki tylko potwierdzają ten senny koszmar: ilość wydanych zezwoleń na broń rośnie rok do roku o 12-13 procent. Armia puchnie. W 2023 mieliśmy 134 tysiące żołnierzy zawodowych, w 2024 już 144 tysiące, a pod bronią znajduje się obecnie około 205 tysięcy szabel. Równolegle eksplodował rynek cywilny. Polacy „rzucili się” na produkty obronne, sprzęt survivalowy i akcesoria do samoobrony. Sklepy outdoorowe odnotowały wzrosty sprzedaży 600-800 procent. Takie liczby mogłyby zawstydzić nawet twórców piramid finansowych. Najchętniej kupujemy śpiwory, latarki, noże, kamuflaże, mundury, gazy łzawiące i multitoole. Krótko mówiąc: naród, który jeszcze przed chwilą chodził w sandałach ze skarpetką, teraz szykuje się do wojny totalnej, uzbrojony w scyzoryk i gaz pieprzowy. Kursy survivalowe i bushcraftowe wyprzedają się szybciej niż wejściówki na koncert […]

trending_flat
Kiedy fakty przeszkadzają w dobrej historii

Minęły trzy lata od sierpnia 2022 roku, gdy świat debatował nad śmiercią Darii Duginy. Młoda kobieta (29 lat), córka rosyjskiego filozofa i wykładowcy Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego im. M.W. Łomonosowa, Aleksandra Dugina, spłonęła żywcem. Samochód, którym podróżowała – Toyota Land Cruiser Prado – eksplodował, a następnie stanął w płomieniach. Aleksandr Dugin jest uznawany za „putinowskiego Rasputina”, a jego córka, dziennikarka, również aktywnie uczestniczyła w rosyjskiej propagandzie. W tamtym czasie „New York Times” wskazywał palcem na przeciwników wojny, podczas gdy „Forsal” widział w tym sprawkę jej zwolenników. TASS oskarżał Ukraińców, „The Guardian” Rosjan sprzeciwiających się wojnie. Wirtualna Polska, powołując się na „ekspertów” (jakich?), sugerowała atak pod fałszywą flagą, mający utwierdzić Rosjan w poczuciu zagrożenia. „The Washington Post” widział w tym zemstę na Kremlu, a „Wprost”, cytując „The Sun”, spekulował o GRU i cichym przyzwoleniu Putina. Tyle teorii, że dziw brał, iż Dugina […]

trending_flat
Od dinozaurów do żubrów

Eureka! Mięsożercy, niczym dinozaury przed nimi, zdają się odchodzić do lamusa. W Polsce wilków tyle co kot napłakał (jakieś dwa tysiące), a niedźwiedzi ledwie setka. Tymczasem krowy, te przeżuwające symbole postępu, liczą sobie prawie 6,5 miliona. Człowiek, niby wszystkożerny, mógłby spokojnie przejść na dietę wegetariańską, wzorem tych 9,6 miliona świń. Natura ewoluuje, a prymitywni łowcy ustępują miejsca przeżuwaczom. Nawet wśród owadów królują roślinożercy: foliofagi, melitofagi i korniki. Komarzyce, te krwiopijne wyjątki, są tylko marginesem. Zielona rewolucja niesie ze sobą przemiany intelektualne. Umysł renifera, jak wiadomo, różni się od umysłu geparda. Wzór do Naśladowania Weźmy przykład z żubra, polskiego króla puszczy. Ten roślinożerny mędrzec wie, że życie nie wymaga zabijania. "Trawa jest za darmo!" - głosi żubrza filozofia. I rzeczywiście, życie kopytnych wydaje się szczęśliwsze, zdrowsze i harmonijne niż nasze, ludzkie, naznaczone rozmaitymi ułomnościami. Żubry, poza zamiłowaniem do zieleniny, nie mają […]

trending_flat
Tolerancja – czyli jak znosić idiotów bez użycia siły?

Światowy Dzień Tolerancji – obchodzimy, czy obchodzimy szerokim łukiem? Jak na pewno nie wiecie, w najbliższą sobotę 16-tego listopada, obchodzimy ustanowiony przez ONZ Światowy Dzień Tolerancji. Słowo „obchodzimy” traktować należy tu raczej w znaczeniu „coś obejść”, ponieważ ani w urzędzie, ani w kościele ani również w szkole nie słyszeliśmy, że tolerancja jest do czegoś potrzebna a tym bardziej, raczej nie jest jasne, jak ją świętować. Nikt też z powodu tego światowego święta w naszym kraju się nie raduje, a mówiąc szczerze i na świecie nie jest dużo lepiej. W krajach, gdzie więcej jest mięczaków, jak powiedzmy Szwajcaria czy Norwegia a gospodarka ma charakter post przemysłowy i ludzie muszą wynajdować różne bezproduktywne zajęcia, rzeczywiście coś się w tej dacie czyni. Z reguły są to prelekcje i dyskusje ale nie na temat owej tolerancji. Raczej jest to biadolenie nad wszystkim, co tolerancją […]

trending_flat
Kurwy, chadecy i wirusy: Niemiecki lament

Niemieccy chadecy w rozterce: Niemcy – burdel Europy. Nasi katolicy pewnie zakrztusiliby się oburzeniem, ale niemieccy protestanci, ci od prezerwatyw (a nie od Częstochowy), jakoś to przełkną. 260 tysięcy prostytutek i 2600 domów publicznych – cóż, bywały w Niemczech gorsze rzeczy. Ot, choćby sprawa Żydów. Perspektywa czyni cuda. GASTARBEITERKI Niemcy narzekają, że prostytutki to głównie Polki, Francuzki i ostatnio Ukrainki, które przybyły do Rajchu z przyczyn, za które Niemcy nie ponoszą (do końca) odpowiedzialności. Za najazd francuskiego kurewstwa, najgorszego, bo niosącego francę – czyli chorobę francuską – obwiniają Macrona, który w 2017 roku zlikwidował francuskie domy publiczne, bo Francuzi, podobnie jak Polacy, to rzymscy katolicy (hugenoci to margines, odkąd wymordowano ich w Noc Świętego Bartłomieja). Macron uznał, że każdy wytrysk nasienia opłacany pieniędzmi lub w naturze to przestępstwo. Policja gorliwie śledziła nielegalne wzwody i ejakulacje, więc seksbiznes przeniósł się do […]

trending_flat
Zachód gra, Wschód krwawi

Moje badania (czytaj: przeglądanie Twittera) ujawniły zadziwiającą jednomyślność opinii w kwestiach globalnej polityki. Donald Trump – Hitler! Putin – Hitler, Ursula von der Leyen – Hitler w spódnicy. Zełenski jeszcze nie został Hitlerem, prawdopodobnie ze względu na swoje semickie pochodzenie, ale właśnie ta drażliwa kwestia jest coraz częściej eksploatowana. Ośmieliłem się zatem zauważyć publicznie, że hurtowe rozdawanie tytułu Hitlera trąci infantylizmem. Efekt? Furia. Jak widać, niektórzy wolą prostackie etykietki niż złożoną analizę. Zresztą, czy w tej wojnie kogokolwiek interesuje logika? Przecież wszystko opiera się na sprzecznościach. fot. Vitalii Yurasov Wuj Sam wystawia rachunek Przyjrzyjmy się, jak to wygląda. Jakie są marzenia i żądania np. Trumpa wobec Ukrainy. Trump mówi: „Chcemy 50 proc. ukraińskich zasobów i – musimy to wreszcie jasno powiedzieć – Ukraińcy powinni byli od początku zrozumieć, jako naród kulturalny, że czołgi nie były za darmo. No, może na […]

trending_flat
Od castingu do trumny: historia Janusza “Kozaka” Szeremety

Na froncie wojny w Ukrainie poległo dwóch polskich żołnierzy. Jednym z nich był Janusz Szeremeta, ps. „Kozak” — odszedł jak prawdziwy bohater, oddając w ostatnim momencie magazynek swojemu towarzyszowi broni. Taki był. Do końca wierny przysiędze, gotów poświęcić własne życie dla innych. Nie budzi we mnie sprzeciwu sama śmierć plutonowego Szeremety. Patrząc na jego drogę, wiedziałem, że zmierza ku przeznaczeniu, które wybierają tylko nieliczni. Ginąc, potwierdził to, kim był — wojownikiem. Przełomowy moment III wojny światowej? W moim odczuciu, to wydarzenie zapisze się w historii jako jeden z przełomowych momentów III wojny światowej. Po raz pierwszy zginęli Polacy trzymający broń, świadomie stający do walki w imię sprawy większej niż oni sami. To coś zupełnie innego niż tragiczna śmierć dwóch rolników w zabrudzonych kufajkach, przygniecionych dyszlami od przyczepy z kukurydzą, trafionej zabłąkaną rakietą. I uprzedzając głosy powątpiewających, którzy uważają się za […]

trending_flat
Potęga karłów z mikropenisami

CIA  już trzeci rok z rzędu  twierdzi, że  największym państwem  są Indie.  Liczy się  liczba ludzi, nie  PKB czy  hektary.  W Indiach  mieszka 1,42 miliarda osób,  mówiących  mniej więcej  tym samym językiem,  a  angielskim  posługuje się tam  więcej ludzi niż w USA i  Wielkiej Brytanii razem wziętych.  To dwa razy więcej niż w Europie,  więcej niż w Afryce,  2,3 razy więcej niż w Ameryce Północnej i  trzy razy więcej niż w Ameryce Południowej.  Indie to  atomowe supermocarstwo, a  każdy Hindus  budzi się  z dumą, że  należy do  największej  wspólnoty  na świecie.  Perły w koronie  Imperium Brytyjskiego.  A  kto z was  zna  nazwisko  indyjskiego premiera?  No właśnie. Genetyczna ruletka, czyli cena przeludnienia Choć Indie chlubią się imponującym przyrostem naturalnym, sukces ten okupiony jest wysoką ceną, a raczej genetycznym bałaganem. Okazuje się, że co trzeci Hindus przed czterdziestką cierpi na impotencję – […]

trending_flat
Recepta na mocarstwo:

czołgi, gwoździe i lewatywa Antydarwiniści, te mózgowe skamieliny, trąbią, że ewolucja to bujda. Bo niby gdzie ten postęp? Palców nam nie przybywa, trzeci ząb się nie wyrzyna (a przydałby się, biorąc pod uwagę, ile teraz zębów trzeba leczyć). Tymczasem świat, pomimo ich jęków, idzie do przodu, i to szybciej, niż Darwinowi się śniło. Nasi prapradziadowie, cztery pokolenia wstecz, to byli, mówiąc delikatnie, niezbyt rozgarnięci. Ich IQ ledwo dobijało do 80. Dzisiaj, nawet pisowski elektorat, osiąga średnio 130. Jasne, że testy na inteligencję faworyzują piśmiennych, a w II RP analfabetyzm sięgał 30 procent. Wyidealizowany obraz przodków to efekt kinowych romansów i literackich bajek Sienkiewicza. Oraz wynik naszej własnej głupoty i skłonności do nostalgii. Tęsknimy za światem, którego nie było, za czasem, kiedy rzekomo żyło się lepiej, choć w rzeczywistości była to era brudu, chorób i wszechobecnej nędzy. Spotkanie z królem-śmierdzielem: rozczarowanie […]

trending_flat
Warszawa w korku, Ukraina w ogniu

Czy twoja emerytura mogłaby być o 50 proc. wyższa? Przyjmując, że średnia wynosi 3517 zł byłoby to pięć kawałków z okładem. Niestety, nasze państwo, niczym rozrzutny pijak, ma inne priorytety. Finansowanie cudzej wojny,  co prędzej doprowadzi nas do ruiny, niż do dobrobytu. Klaksonowy Koncert W minionym tygodniu Warszawa doświadczyła paraliżu, a kierowcy – zbiorowego szaleństwa.  Powodem tego zamieszania była  paradna kawalkada 22 wozów  policyjnych, wojskowych i dyplomatycznych,  która  przetoczyła się przez miasto niczym  pancerna gąsienica,  zatrzymując  ruch  na długie godziny.  Trasa procesji,  rozciągająca się w pewnym momencie od Pomnika Lotnika do GUS-u,  stała się areną  klaksonowego koncertu,  którego  echa  niósł wiatr  aż do Kijowa i Moskwy.  Uwięzieni w korkach kierowcy  wyrażali swój entuzjazm  w  sposób  niecodzienny,  zaś  pasażerowie pancernej kolumny,  wzruszeni  polską gościnnością,  ronili  łzy…  które  zamarzały im na policzkach. Te niezapowiadane perturbacje spowodowane były wizytą ważnego gościa, hybrydy Churchilla […]

trending_flat
Dzięki Putinowi

Zarzucono mi brak obiektywizmu. Nowoczesne dziennikarstwo ma być holistyczne, rozpatrywać sprawy całościowo. Przyjąłem to za drogowskaz, czując się zagubionym pośród wojennych doniesień o "słusznej" śmierci i zniszczeniu.  Wcześniej tego nie rozważałem. Rzeczywiście, sprawy dziwnie się łączą. Ból zadany skalpelem to początek leczenia. Porzucam jednostronność, by oddać hołd chirurgowi, który – nie do końca intencjonalnie, rzec można przez pomyłkę – buduje zdrowszy świat. Putin, rozpoczynając 7-dniową wojnę rajdem na Kijów, chciał dowieść, że Rosjanie i Ukraińcy to jeden naród. Miały się połączyć. Oficjalnie nie kwestionował ukraińskiej niepodległości, lecz wierzył wywiadowi, że powitają go tam szampanem, ustanowią prorosyjski rząd, a może nawet – jak przed wiekami – przeniesie stolicę do Kijowa. Nie byłem pewien słuszności tej hipotezy. Historia pokazała, że Putin się mylił. Dzięki Putinowi świat zobaczył, że Ukraina to nie Rosja, ale prawdziwe państwo. Dla mojego pokolenia, dla którego za wschodnią […]

trending_flat
Wołynia nie pomścimy

Czy dzieci odpowiadają za czyny rodziców popełnione przed ich narodzinami? Prawnik powie: nie. To nonsens wsadzać syna do więzienia za młodzieńcze złodziejstwa ojca. Sytuacja zmienia się przy spadku. Syn dziedziczący majątek bierze odpowiedzialność za czyny ojca (dobre lub złe), które do niego doprowadziły. Może odrzucić spadek z długami. Prawnicze szwindle wypaczają  postrzeganie rzeczywistości.  Prawda jest taka, że kolejne pokolenia ponoszą odpowiedzialność za czyny przodków. Zasada odpowiedzialności kolejnych pokoleń za czyny przodków jest widoczna w historii. Nikt nie protestował, gdy Kaczyński domagał się od Niemców reparacji za zniszczenia dokonane przez ich dziadków. Pomijając kwestię przedawnienia, nikt nie sprzeciwiał się samej zasadzie, choć jest ona prawnie kwestionowana.  Nie chodzi o niechęć do Hitlera, ale o uogólnioną niechęć do Niemców z powodu Hitlera. Zasada świata: syn alkoholika odpowiada za nałóg ojca – jego organizm jest gorzej predysponowany, niż gdyby ojciec był abstynentem. Syn […]

Dociekamy. Słuchamy. Podglądamy.

Analizujemy. Śledzimy. Wysławiamy. Krytykujemy. Komentujemy.

Wtrącamy się w nie swoje sprawy. Poszukujemy głębszego sensu i drugiego dna.

Wielostronnie i obiektywnie. Z najwyższą starannością.

Używamy dorobku wszystkich odważnych myślicieli, aby dojść tam, gdzie jeszcze nikogo nie było.

Pracuj z nami

Rozbijamy barykady zamkniętych umysłów.

Podajemy prawdę tam, gdzie inni chowają ją za zasłoną banałów.

HECHO.pl – Twoje nowe lustro Polski.
Ostrze analizy. Impuls zmiany.

Wydawca: Fundacja Czwarta Władza (F4W)
Siedziba: Warszawa

KRS: 0001172803 NIP: 5214117765 REGON: 541732862

Nr konta:
18 1090 1056 0000 0001 6270 8297

O wydawcy portalu HECHO.pl
Projekt: DOBOROWA.com.pl · NARRATOR Jaruga & Kędzierski · Strony internetowe, treści, AI. | Odwiedź nas

Login to enjoy full advantages

Please login or subscribe to continue.

Go Premium!

Enjoy the full advantage of the premium access.

Stop following

Przestań obserwować Cancel

Cancel subscription

Are you sure you want to cancel your subscription? You will lose your Premium access and stored playlists.

Go back Confirm cancellation