Background

Made in Poland

O Polsce i polskich sprawach.

O tym, co w kraju i w Warszawie. O Polkach i Polakach, psach i kotach.

O tym, co w Polsce zrobione dobrze lub byle jak.

O Krakowie i Suwałkach. O Szczecinie i Biłgoraju.

Ex post

trending_flat
Krajowy system e-Zawałów

Polska to piękny kraj. Naprawdę. Nie ironizuję – jeszcze. Codziennie doświadczam tej urody, jadąc śliczną ścieżką rowerową w gminie Michałowice. Latarnie LED zapalają się przede mną jak w amerykańskich filmach, gdzie bohater idzie ratować świat. Potem skręcam w dzielnicę domów jednorodzinnych, gdzie każdy wygląda, jak willa genseka Edwarda Gierka w Ustroniu. Piękna to była willa – dziś wprawdzie zrujnowana, ale symbol pozostał. Tu domy są jak marzenia: kute ogrodzenia, jakby wyszły spod ręki ostatnich mistrzów baroku. Cyfrowy potwór w betonowej klatce Ale oprócz tych czarujących ścieżek w Michałowicach, tych domów o większej powierzchni niż sumienie kilku ministrów, w Polsce istnieje inna, zupełnie odmienna architektura. Ja ją widziałem. Wy nie. Architektura w betonowych kompleksach bardziej tajnych niż bunkry NATO. Broniona zasiekami, drzwiami pancernymi, komandosami, jak z filmów o zimnej wojnie. Współczesne narodowe Data Center: katedry XXI wieku. W środku – tysiące […]

trending_flat
Gladiatorzy przestworzy

Wypadki lotnicze w Polsce - zwłaszcza wojskowe - od dawna mają własny szablon prasowy. Wystarczy wstawić nazwisko, stopień i typ maszyny, a reszta pisze się sama. Pilot zawsze jest „doświadczony”, „oddany służbie”, „kochający mąż i ojciec”. Zawsze jest też „orłem, który odszedł za wcześnie” i zawsze „skrzydło złamane w locie”. W tle obowiązkowe „Śmierć na służbie Ojczyzny”, czyli zginał jak na Westerplatte.Tragedia z 28 sierpnia stała się klasycznym przykładem: major Maciej „Slab” Krakowian - człowiek, który naprawdę był świetnym pilotem - nagle zostaje największą gwiazdą polskiego lotnictwa tylko dlatego, że rozbił się razem z samolotem wartym 340 mln zł.Brutalnie mówiąc: gdyby żył, znałoby go kilkuset fanów awiacji i kilku spotterów z długimi obiektywami. Teraz? Cała Polska wie, że skończył Akademię Sił Powietrznych USA, odebrał dyplom z rąk Baracka Obamy, wylatał 1400 godzin i dostał nagrodę w Wielkiej Brytanii „za to, […]

trending_flat
Depresja za 3 grosze

Samobójstwo sąsiada i „techniczna niemożliwość” Małoletni syn sąsiada, który nosił bejsbolówkę daszkiem do tyłu, opętany obsesją zdrowia sięgającą wegetarianizmu, mający przed sobą perspektywę pracy w telewizji i posiadający również siostrę, która ma szansę na bardzo popłatną karierę jako ekskluzywna prostytutka, odebrał sobie życie! Popełnił samobója! W sposób technicznie niemożliwy – przez zadzierzgnięcie paska od portek, zaczepionego o klamkę do drzwi. Musiał przećwiczyć to zapewne na siłowni albo zobaczył na YouTube, no bo przecież normalnie by mu się nie udało. Przybyła prokuratorka. Badanie post mortem wykazało przyczynę autozagłady: depresja. Kiedy byłem w wieku denata, uważałem, że psychiatra, jak sama nazwa wskazuje, to weterynarz zajmujący się wyłącznie psami. Natomiast denat uczęszczał już od lat podobno do owego lekarza, jak ja do sadu księdza, aby kraść jabłka. I nie był przypadkiem odosobnionym. Zgodnie z oficjalnymi danymi, jakie mają w Sejmie, w wieku smartfonów […]

trending_flat
Rozwinąć skrzydła!

Doradca prezydenta Andrzej Zybertowicz stwierdził, że rezygnacja z Centralnego Portu Komunikacyjnego byłaby, jak odwrócenie się tyłem do polskiej flagi. Donald Tusk, wyraził sceptycyzm wobec CPK. Marcin Horała, stary pełnomocnik rządu ds. CPK ujawnił, że lotnisko jest szansą na rewolucję w polskim transporcie lotniczym i cargo. Maciej Lasek, nowy pełnomocnik nowego rządu ds. CPK, stwierdził, że nie ma mowy o wyrzuceniu projektu do kosza. Hanna Gronkiewicz-Waltz uważa, że "nigdzie na świecie nie buduje się już wielkich lotnisk, bo się nie opłaca".Kaja Puto z Krytyki Politycznej, reportażystka, wyraziła mieszane uczucia na temat CPK. Zbigniew Hołdys nie opublikował jeszcze na temat felietonu w „Newsweeku” ale to zapewne dlatego, że po prostu właśnie go pisze. Nie zapytano Bogusława Lindy o stanowisko w sprawie - co i szkoda. Na opiniach Lindy, w każdej kwestii można wszak polegać, jak na japońskim rozkładzie jazdy pociągów. Nie wiemy, […]

trending_flat
Bitwa o macicę trwa

Paweł Szpot, luminarz Instytutu Badań Toksykologicznych, zapewne z grymasem politowania, a może i z nutą perwersyjnej satysfakcji,  zapoznał się z artykułem w "New York Timesie".  Gazeta ta, ze swadą godną plotek z magla, rozpisywała się o jego nowatorskiej metodzie wykrywania aborcji farmakologicznej.  Oczywiście,  każdy naukowiec marzy o takiej reklamie, ale "Times" rzadko zniża się do poziomu prowincjonalnych odkryć. Tym razem jednak uczynił wyjątek,  roztaczając przed czytelnikami wizję chromatografii cieczowej, niczym Świętego Graala ginekologii sądowej.  Zjadliwie zauważono, że badania sfinansował polski rząd,  ten sam, który z lubością wsadza kobiety do więzień za próbę decydowania o własnym ciele.  "Times" nie omieszkał wspomnieć o kontekście politycznym, malując obraz Polski jako kraju opanowanego przez religijnych fanatyków. Czy doktor Szpot podziela tezę "Timesa"?  Tego nie wie nikt. W swoim lakonicznym opisie metody,  zamieszczonym w szwajcarskim periodyku "MDPI",  naukowiec unika odpowiedzi na niewygodne pytania.  Milczy na […]

trending_flat
Głowa bez kobiety, czyli o granicach poznania

Do napisania tego felietonu, zainspirowała mnie „Gazeta Wyborcza”, donosząc o makabrycznym znalezisku w Szumsku. Napisano tam, że „znaleziono młodą kobietę (45 lat), która miała uciętą głowę”. Już sam wiek „młodej” czterdziestopięciolatki budzi wątpliwości, ale istotniejsze jest pytanie, czy kobieta mogła „mieć” uciętą głowę. Skoro była „ucięta”, to jej „nie miała”. Czy można „mieć” coś, czego się „nie ma”? To fundamentalne pytanie. Być może to tylko niezręczność językowa. Trafniejsze wydaje się stwierdzenie, że znaleziono ciało kobiety, w średnim wieku, „bez głowy”. Czy jednak ciało kobiety bez głowy, a zatem nieżywej, nadal jest „kobietą”? Słownik definiuje kobietę jako „dorosłą przedstawicielkę gatunku Homo sapiens o płci żeńskiej”, nie precyzując, czy musi być żywa. Te niedomówienia i przeinaczenia, choć być może omyłkowe, nie są bezprzyczynowe. Zwykłe potoczne, a więc niedbałe, traktowanie języka polskiego przez współczesnych dziennikarzy nie wyjaśnia wszystkiego. Coś kryje się pod powierzchnią […]

trending_flat
Willkommen w dorosłości frajerzy

Pracuj, płać rachunki, umieraj Jako młody człowiek pracowałem dla pieniędzy, sławy i idei. Oczywiście nie jednocześnie – aż tak ambitny to nie byłem. Każda praca miała swój Leitmotiv. Dziś młodzi nie są tak prości w motywacjach – oni tyrają dla prestiżowego CV. Zamiast zbierać doświadczenia, kolekcjonują załączniki do życiorysu, które – w przeciwieństwie do mnie – nie dymią w popielnicy.Ostatnio dziewczyna pracująca u mnie w domu jako – nazwijmy to elegancko – gosposia poprosiła o świadectwo pracy. „Czy może pan napisać 'menedżer rezydencji'?” – zapytała. A czemuż by nie! Poszedłem nawet dalej: „menedżer generalny zespołu rezydencji”. Niech ma. W końcu zaczynała jako sprzedawczyni w warzywniaku – czytaj: „Menedżer sprzedaży, branża spożywcza”.Posiada ona licencjat z menedżerstwa i studiuje organizację i zarządzanie. A więc jej kariera rozwija się dokładnie zgodnie z wykształceniem! Może powinienem jeszcze dopisać, że z narażeniem życia godziła pracoholizm […]

trending_flat
Kieliszek prawa

Kiedy zakazy stają się reklamą Dowiedziałem się, że Magda Gessler została oskarżona o nielegalne reklamowanie alkoholu. Robić coś z sensem wcale nie jest łatwo – pomyślałem. Napisać coś z sensem też nie jest proste – pomyślałem sobie, czytając ustawę, na gruncie której szargają ją przed prokuraturą. Absurd goni absurd. Prawo o przeciwdziałaniu alkoholizmowi, czyli de facto intencja ograniczenia, lub wręcz likwidacji picia wódki, nie bada bezprawności działań reklamującego na podstawie skutków – reklama skuteczna to nielegalna (bo zwiększa spożycie), a nieskuteczna to legalna (bo nie ma wpływu). Liczy się tylko kiedy i gdzie była emitowana. Sama ustawa nie precyzuje nawet, co jest, a co nie jest reklamą alkoholu. W efekcie prokuratury, które obecnie prowadzą w kraju 12 spraw przeciw osobom publicznym, przyjmują, że każdy wizerunek butelki, czy kieliszka z napisem, dajmy na to „Palikot Wódka” z celebrytą w tle, to już reklama. Każdy slogan, który wspomina o alkoholu, vide: „Czas oblać […]

trending_flat
Sławosz kosmiczny

Zachwalać coś to jak sprzedawać używany samochód – od razu podejrzenie, że silnik dymi, a karoseria spawana. Wiadomo, że gdzieś musi być haczyk, bo ideał na tym padole łez nie istnieje. Matka Ziemia, z której prochu powstaliśmy i w proch się obrócimy, to jędza, a nie matka. Skąpi nam szczęścia, a hojnie obdarza nieszczęściami. Próchnica i zatwardzenie, grzybica i inflacja, stopy procentowe i nocne moczenie, choroby weneryczne i awarie zmywarki – to tylko niektóre z jej "prezentów". A gdybyście chcieli więcej, to proszę: huragany, impotencja, alimenty… Matka Ziemia ma tego w bród. I nie próbujcie udawać, że was to nie dotyczy. Wszyscy jesteśmy jej ofiarami, więc nie ma co się oszukiwać. Ewolucja, ta niby dobrodziejka, która miała nas uczynić panami Ziemi, to zwykła oszustka. Daje jedną ręką, a drugą zabiera.  Kiedyś mieliśmy ogony, a teraz co? Ani ogona, ani kości […]

trending_flat
Wyklęciuch porno

Nasza ludność od dzieciństwa do usranej śmierci najczęściej ogląda pornografię. Przy masturbacji obu płciom zastępuje ona wyobraźnię. Z tego powodu dorośli, którzy ją mają, np. malarze i reżyserzy, rzadziej niż dzieci korzystają z porno. Także twórcy filmów „dla dorosłych” nie mają wyobraźni. Przeciętny scenariusz wygląda tak: Ona i on rozmawiają zapewne o seksie, ale nie wiadomo o czym, gdyż nikt dialogów nie słucha, dopóty twórcy nie zredukują ich do ech, ach, tak, tak, tak. Gdy dochodzi do penetracji artystki w gębę, dupę lub pochwę, akcja staje się monotonna. Równie ciekawe byłoby gapienie się na tłoki pracujące w maszynowni okrętu. One także chodzą w górę i w dół – identycznie jak prącia. Przemysł okrętowy skopiował bowiem kopulację o miliony lat wcześniejszą od maszyn. Na koniec artyści nie ubierają się, jak to bywa w życiu. Wkładanie odzieży nikogo nie podnieca. Widzowie zaś […]

trending_flat
Państwo z dykty i kartonu. Bezdomność po polsku

Gdyby Kaczyński miał choć krztynę rozsądku i przyzwoitości, przyznałby: „Wojna z biedą skończona. Biedni polegli”.  Ośmioletnia szarża z dodrukowywanymi banknotami, niby to dla ludu, okazała się fikcją.  Czy to szczera głupota, czy cyniczny populizm – efekt ten sam. Bieda jak była, tak jest, tylko kasa państwowa świeci pustkami. Poziom ubóstwa mierzony w kategoriach finansowych, wrócił do czasów sprzed rozdawnictwa. Wzrósł w minionym roku, za który dane są już znane, o 31 proc. Siła nabywcza zasiłków socjalnych, przez inflację, zmalała do poziomu sprzed władzy PiS.  Arytmetycznie było to łatwe do przewidzenia ale generalnie nie o to chodzi. Chodzi, że tak naprawdę, sytuacja człowieka nie umiejącego zapracować na własne podstawowe potrzeby, nie wiele się zmienia, czy dostaje on 1000 zł zasiłku, czy 1400. Będę politycznie niepoprawny. Mentalnie taki osobnik nie został zmieniony. Pozostaje tak samo niezaradny. Jego sytuacja niewiele by się poprawiła, […]

trending_flat
Rudy na wojnie z czerwonym

Walka Tuska z muchomoremJeżeli chodzi o Hitlera, to abstynent i papierosa do ust nie brał. Ale jednak był po prostu narkomanem. Metyloamfetaminę zażywał w tabletkach o nazwie „pervitin”. Eukodal działał na Führera uspokajająco, a w większych dawkach wywoływał euforię. Kokainę otrzymywał pod postacią kropli do nosa. Bromek i barbiturany też, aplikował mu dr Morell, jego osobisty lekarz. W jadłospisie miał również zastrzyki z testosteronu oraz inne substancje hormonalne.Jednak nie był w tym względzie egoistą, ponieważ Trzecia Rzesza to było państwo w ogóle funkcjonujące na haju. Narkotyki były szeroko dostępne i legalne, zwłaszcza na potrzeby militarne. Wehrmacht nie pił ale się szprycował. Wynikało to z ogólnej filozofii hitleryzmu, który zakładał powstanie rasy nadludzi, co bez farmakologicznego wspomagania nie byłoby łatwe. Polityczny odjazdChurchill swoją moc premiera wspomagał codziennie butelką whisky. Legenda miejska stanowi, że Lenin był grzybiarzem. W czasach pieriestrojki pojawiła się […]

trending_flat
Palikot w twierdzy: metamorfoza czy klatka?

Więc, jeżeli chodzi o Areszt Śledczy we Wrocławiu przy ulicy Świebodzkiej (ongiś Więzienna) to przede wszystkim jest on doskonale skomunikowany z resztą miasta i świata. Od Dworca Głównego dzieli go 17 minut spacerkiem,  monumentalną Aleją Józefa Piłsudskiego. Te 1,2 km można pokonać również na rowerku w 5 minut. Do portu lotniczego też jest nie dalej niż 12 minut Uberem (62 PLN), przy czym Copernicus Airport Wrocław skomunikowany jest  z Frankfurtem, Heraklionem, Antalyą, Hurghadą, Helsinkami, Amsterdamem, Seulem, Edynburgiem, Londynem. Starczy już, bo tego jest ze 36 adresów. Podkreślam, bo na przykład Port Lotniczy Lublin SA ma tych połączeń zaledwie 6. Jeżeli chodzi o pociągi no to do Lublina na przykład, bezpośrednie bez przesiadkowe są cztery na dobę. W cenie od 80 do 270 zł (to ostatnie w pociągu lux torpeda biznes klas). Czas przejazdu 6-7 godzin. Pruski sznyt Sam Areszt Śledczy […]

trending_flat
Od kochania do rozwodu – przewodnik po polu minowym

Obraziłbym czytelniczki, życząc im szczęścia, radości, sukcesów i pomyślności. Nie po to przecież tu przychodzą. Poza tym 8 marca jest albo za pół roku, albo był 4 miesiące temu. Żądają poważniejszego podejścia do spraw współczesnej kobiecości niż prawnicze stanowisko o równości płci, traktowane obiegowo jak prawda objawiona. Jakby różnic między płciami w ogóle nie było. Największy błąd badaczy kobiecości (niestety głównie mężczyzn) to myślenie, że wiedzą, jak to jest być kobietą. Panowie: nikt z nas nie wie, jak to jest być mendą łonową, świstakiem czy hamburgerem, a tym bardziej kobietą. To mylne przeświadczenie wynika z obecnej, nonsensownej teorii umysłu o neuronach lustrzanych, jakoby ludzie musieli mieć identyczne mózgi, żeby się rozumieć. Każdy, patrząc na ogórek, wie, że to ogórek. Publikacja Moir & Jessel "Płeć Mózgu" (sprzed 30 lat) odeszła w zapomnienie. Przekonywano w niej, że umysły kobiet i mężczyzn (i […]

trending_flat
Słoń a sprawa polska

Aktorzy zażądają zrównania ich praw z małpami i papugami. Motorniczowie i konduktorzy pociągów zachcą żyć jak konie i wielbłądy. Dyrygenci zaprotestują przeciw traktowaniu ich jak słonie – dzikie zwierzęta nieprzywykłe „do tego, by podnosić przednie łapy w takt muzyki”. Obrońcy zwierząt podkreślają niemuzykalność słoni. Potwierdzam, że wielkie uszy nie oznaczają słuchu absolutnego. Fundacja Viva skutecznie działa na rzecz zakazu występów zwierząt w cyrku. Jej argumenty podchwycą więc ludzie różnych zawodów zmuszanych do takiej samej pracy jak cyrkowe bydlęta. Zwierzęta – wołają aktywiści Viv-y - występują nawet po 200 razy w roku. Czasem 2 razy dziennie. Taki sam panuje wyzysk aktorów. Zwierzęta męczą się, zbyt często podróżując - płacze Viva. Konduktorzy podróżują jeszcze częściej. Lwy i inne cyrkowe bydlęta są zniewolone. „Mają chodzić tak jak my chcemy, robić to co my chcemy, a człowiek ma prawo wymagać od nich bezwzględnego posłuszeństwa” […]

trending_flat
Izera: Widmo za pół miliarda

Prawdę powiedziawszy, pojechaliśmy do Katowic, aby zobaczyć egzemplarz najcenniejszego samochodu na świecie. Kosztował on inwestorów ponad 500 mln złotych, co, ma się rozumieć, wyostrzyło nasze zmysły i oczekiwania. Najdroższe auto do tej pory, Mercedes 300 SLR “Uhlenhaut” (jeden z trzech istniejących egzemplarzy sprzedano za równowartość 630 mln złotych, ale nie był to samochód współczesny, tylko z lat pięćdziesiątych, kiedy każdy samochód w ogóle był luksusem), więc słusznie i niesłusznie po współczesności spodziewaliśmy się nie wiadomo czego. W katowickim centrum wystawowym, gdzie auto pokazano po raz pierwszy, zwykły śmiertelnik mógł go dotknąć, trzasnąć drzwiami i umościć tyłek w fotelu o delikatności wykładziny dywanowej stop filt – takiej, na której się nie ślizgasz. Znalezienie wehikułu przypominało poszukiwania osoby objętej programem ochrony świadków. Na pierwszy rzut oka, auto – podobnie jak większość pojazdów elektrycznych – to krok wstecz wobec wysokoemisyjnej motoryzacji. Felgi są […]

Dociekamy. Słuchamy. Podglądamy.

Analizujemy. Śledzimy. Wysławiamy. Krytykujemy. Komentujemy.

Wtrącamy się w nie swoje sprawy. Poszukujemy głębszego sensu i drugiego dna.

Wielostronnie i obiektywnie. Z najwyższą starannością.

Używamy dorobku wszystkich odważnych myślicieli, aby dojść tam, gdzie jeszcze nikogo nie było.

Pracuj z nami

Rozbijamy barykady zamkniętych umysłów.

Podajemy prawdę tam, gdzie inni chowają ją za zasłoną banałów.

HECHO.pl – Twoje nowe lustro Polski.
Ostrze analizy. Impuls zmiany.

Wydawca: Fundacja Czwarta Władza (F4W)
Siedziba: Warszawa

KRS: 0001172803 NIP: 5214117765 REGON: 541732862

Nr konta:
18 1090 1056 0000 0001 6270 8297

O wydawcy portalu HECHO.pl
Projekt: DOBOROWA.com.pl · NARRATOR Jaruga & Kędzierski · Strony internetowe, treści, AI. | Odwiedź nas

Login to enjoy full advantages

Please login or subscribe to continue.

Go Premium!

Enjoy the full advantage of the premium access.

Stop following

Przestań obserwować Cancel

Cancel subscription

Are you sure you want to cancel your subscription? You will lose your Premium access and stored playlists.

Go back Confirm cancellation