Nie ma jak bomba (atomowa)
Zza granicy dochodzą wieści, że rosyjskie bombowce strategiczne Tu-160 urządzają sobie przeloty nad Białorusią. Rosyjskie ministerstwo obrony uspokaja: „To działanie nie jest wymierzone w żaden inny kraj”. Yhm, jasne. Najwyraźniej rosyjscy piloci porzucili alkohol i opiaty, a w ramach relaksu wpadli na pomysł, by trochę polatać. Ot, na przykład nad Białorusią.Narodowi znudziło się już oglądanie szybowców w państwowej telewizji i słuchanie Chóru Aleksandrowa. Wiadomo – bombowce z ładunkiem atomowym może i nie są tak porywające jak wieczorne „ufospodki”, ale za to mają jedną niezaprzeczalną zaletę: przyspieszają perystaltykę. I właśnie o ten gastroterapeutyczny efekt, jak można się domyślać, chodzi dowódcom Wojennoj-Wozdusznoj Siły. Jakieś dwa tygodnie temu Wolfgang Ischinger, Niemiec bardzo ważny, opowiedział się przeciwko, pozbyciu broni nuklearnej z terytorium Niemiec i użyczeniu jej Polakom. O !? Dlaczego akurat teraz Niemcom przychodzą takie pomysły do głowy, kiedy te bombowce nad Białorusią? Może […]