Palikot: Morawiecki mnie wsadził, lewica olała
Janusz Palikot po wyjściu z aresztu przedstawia własną wersję wydarzeń: mówi o polityce, państwie i mechanizmach, które – jego zdaniem – doprowadziły do upadku spółek. Równolegle blisko dwa tysiące inwestorów liczy straty. Ten wywiad pokazuje różnicę między narracją oskarżonego a skalą realnych konsekwencji. PIOTROWICZ – Co u pana słychać? PALIKOT – Ukazał się mój „Dziennik z więzienia”, oprócz tego książka o Brunonie Schulzu oraz trzecia o Józefie Czechowiczu. PIOTROWICZ – Miał pan sporo czasu na przemyślenia. PALIKOT – Cztery miesiące. Te trzy książki napisałem albo w całości w areszcie, albo miałem zaczęte wcześniej, a za kratkami skończyłem. Pisałem po 10–12 godzin dziennie, co pozwalało mi jakoś przetrwać ten czas. Michnik przysłał mi do aresztu list, w którym napisał: „Janusz, w więzieniu można pisać i czytać”. PIOTROWICZ – Było co czytać? PALIKOT – Pozytywny aspekt polskich więzień – pewnie jeden z […]