Zimnowojenny wyścig szczurów
– czyli o co chodzi w podboju kosmosu? W dawnych, dobrych czasach zimnej wojny – a w zasadzie, nie. Zacznę inaczej.Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych, wobec licznych kontrowersji i niesnasek między mocarstwami w minionych 30 latach, ustanowiło 12 kwietnia Świętem Międzynarodowego Dnia Załogowych Lotów Kosmicznych.To trywialne oświadczenie, o neutralnej i politycznie nijakiej wymowie, poprzedziła sprzeczka między USA i ZSRR, na, jak się zdawało, poważnym tle. Sto kilometrów pod Ziemią – gdzie zaczyna się kosmos? Ruscy, po prostu Ruscy, 12 kwietnia 1961 roku wysłali w kosmos człowieka znanego jako Jurij Gagarin. Jego głównym zadaniem było przeżyć. Miało być łatwo.Zasadniczo zaśrubowany w kulistej kapsułce (o średnicy 230 cm) statku kosmicznego "Wostok" (dostojna nazwa!), miał tam siedzieć dwie godziny. Mógł dłubać w nosie, rozmyślać o życiu jako przejściowym stanie, o niedźwiedzim żołądku. Musiał, bo na to, co się działo z kapsułą, nie miał wpływu. […]