Willkommen w dorosłości frajerzy
Pracuj, płać rachunki, umieraj Jako młody człowiek pracowałem dla pieniędzy, sławy i idei. Oczywiście nie jednocześnie – aż tak ambitny to nie byłem. Każda praca miała swój Leitmotiv. Dziś młodzi nie są tak prości w motywacjach – oni tyrają dla prestiżowego CV. Zamiast zbierać doświadczenia, kolekcjonują załączniki do życiorysu, które – w przeciwieństwie do mnie – nie dymią w popielnicy.Ostatnio dziewczyna pracująca u mnie w domu jako – nazwijmy to elegancko – gosposia poprosiła o świadectwo pracy. „Czy może pan napisać 'menedżer rezydencji'?” – zapytała. A czemuż by nie! Poszedłem nawet dalej: „menedżer generalny zespołu rezydencji”. Niech ma. W końcu zaczynała jako sprzedawczyni w warzywniaku – czytaj: „Menedżer sprzedaży, branża spożywcza”.Posiada ona licencjat z menedżerstwa i studiuje organizację i zarządzanie. A więc jej kariera rozwija się dokładnie zgodnie z wykształceniem! Może powinienem jeszcze dopisać, że z narażeniem życia godziła pracoholizm […]