Wyrachowana suka czy troskliwa matka?
Prawda o kobiecej naturze Ach, Walentynki! Święto zakochanych, serduszek, amorków i… marketingowców. Prawdziwy festiwal lukru, pluszu i wygórowanych cen róż. Oczywiście, miło dostać kwiatka i czekoladki, ale czy to naprawdę dowód miłości? Komercyjny bełkot, powiecie? Oczywiście, że tak. Ale czyż nie jest to zarazem fascynujące zjawisko socjologiczne?Naczelny się skrzywi, że amerykańskie, więc obrzydliwe. A ja jej na to: Ameryka? To zlepek europejskich odpadków, przeżarty konsumpcjonizmem i fałszywą moralnością. Ziemia obiecana dla tłustych hamburgerów, pustych celebrytów i tandetnych romansów. Walentynki to kwintesencja tej plastikowej kultury, święto hipokryzji i komercji ale i pretekst, żeby świętować miłość, lubieżność, albo po prostu – dobrze się zabawić.Co dziwne miliony ludzi na całym świecie, dobrowolnie poddały się tej miłosnej walentynkowej machinie, kupując co popadnie, by udowodnić swoją miłość. Kanarkowy kabriolet, złoty sygnet i bogaty frajer Moja matka, która zawsze idealizuje przeszłość twierdzi, że pamięta czasy, kiedy […]