Zajebiście upadamy
Mówią, że człowiek to dwunożna, nieopierzona istota. Bzdura! Prawdziwym wyróżnikiem jest gadanie. Jeśli coś gada, to człowiek – proste. A skoro już o gadaniu, to ci, którzy robią to po polsku, to już w ogóle inna liga. Wyobraźcie sobie taką małpę człekokształtną, która duka coś w suahili. Ot, małpa. Ale małpa, która recytuje Mickiewicza? Toż to cud natury! Polszczyzna czyni nas wyjątkowymi, choć czasem sami sobie zaprzeczamy. Możemy narzekać na obcych, którzy przez wieki zatruwali nam życie, ale za stan naszej polszczyzny odpowiadamy sami. Ewolucja czy regres? Oto jest pytanie. Profesor Miodek, człowiek zdawałoby się liberalny, znienawidził słowo „zajebiście”. Obrzydliwe – grzmi profesor – i pochodzi od paskudnego czasownika na „j”. Aż ciarki przechodzą. Przyznam, że zdumiała mnie ta miodkowa furia. Nazwisko zobowiązuje do łagodności, a tu taka awersja do słowa, które przecież zawdzięcza istnienie czynności, bez której i sam […]