Sztuczna inteligencja, czy prawdziwa głupota?
Richard Gatling, filantropiczny geniusz z epoki wojny secesyjnej, skonstruował karabin maszynowy, plujący ołowiem z szybkością 600 pocisków na minutę. Kierowała nim wzniosła idea – zastąpić hordy żołnierzy z jednostrzałowymi muszkietami jednym sprawnym jegomościem z bronią wielowystrzałową. Miało być humanitarnie, miały być mniejsze armie, miały być mniejsze straty. No i co z tego wyszło? Ano, wyszło jak zwykle. Zamiast redukcji armii, mamy ich rozrost, a straty, zamiast maleć, rosną. Ot, chrześcijańska logika w praktyce. POTEM BYŁO JESZCZE ŚMIESZNIEJ Alfred Nobel, ten sam od nagrody, miał niezły ubaw z nitrogliceryny. Zabijała amerykańskich górników na potęgę, więc postanowił ją ujarzmić. Wymyślił dynamit, święcie przekonany, że to klucz do światowego pokoju. Bo jak armie zobaczą, że można je w sekundę roznieść na strzępy, to zaraz się opamiętają i zaczną piać o złotego pokoju. Tysiąc konwencji pokojowych to pikuś przy jednej kostce dynamitu – myślał […]