Wyrwij bankierom zęby krat
W zeszłym tygodniu dane mi było rozmawiać z sędzią przewodniczącym jednego z Wydziałów Naczelnego Sądu Administracyjnego – człowiekiem o przenikliwym umyśle, szerokich horyzontach i niekwestionowanej wiedzy prawniczej. Na takie stanowisko nie trafia się z przypadku, za pomocą koneksji, głosami ignorantów czy psim swędem, jak to bywa w przypadku niektórych ministrów. Po skończonej rozmowie pan sędzia, z kurtuazji lub w obawie przed kradzieżą z mojej strony (to drugie bardziej prawdopodobne), odprowadził mnie do windy. Długi korytarz i wyczerpane tematy zawodowe wymagały niezobowiązującej konwersacji. Zauważyłem więc, że NSA urzęduje teraz w pięknym budynku: elewacja z żółtego piaskowca, nazwa sądu wyryta w kamieniu (symbol uczciwości i przyzwoitości), wewnątrz nowoczesność – tafle szkła i niklowana stal. Dostojeństwo spływa na podsądnych z podwieszonego wysoko sufitu, a wszystko w nieprzytłaczającym porządku i racjonalizmie. „O, to już dawno – odparł sędzia – Lech Kaczyński, jeszcze jako prezydent […]