Berlińska ofensywa Donalda Tuska
Donald Tusk pojechał do Berlina i oznajmił Niemcom, że „uważamy w Polsce, iż Polska nie otrzymała zadośćuczynienia za zbrodnie z II wojny światowej”. Dla porządku wypada przypomnieć, że niektórzy w Polsce pamiętają również o tym, iż Pomorze Zachodnie, Śląsk, Warmia i Mazury, Ziemia Lubuska czy Gdańsk nie zawsze należały do naszego państwa – ale to, rzecz jasna, głównie ci, których można zbyć etykietką „postkomunistów”. Tusk posłużył się też argumentem moralnym wobec kanclerza Merza, wskazując, że kiedy rozmawiał o tym z Scholzem, „ofiar było trochę ponad 60 tysięcy, dzisiaj to jest 50 tysięcy”. I dorzucił: „pospieszcie się, jeżeli naprawdę chcecie wykonać taki gest”. Bo jeśli Niemcy się nie pospieszą, to on sam „będzie rozważał w przyszłym roku, że Polska wypełni tę potrzebę z własnych środków”. Pozostaje tylko pytanie: dlaczego właśnie „w przyszłym roku”? Donald Tusk jest premierem dziewiąty rok, a po […]