Background

Wehikuł czasu na sprzedaż

Artykuły arrow_drop_down
Na sprzedaż pojawił się Fiat 126p z 1993 roku, który przez 32 lata stał w garażu. Ma na liczniku 282 kilometry, folię na siedzeniach i duszę PRL-u w idealnym stanie. Auto jest zarejestrowane wraz z OC. Firma SZAFRAN oferuje ten skarb za 83 tys. zł. Nie należy jednak traktować tej propozycji całkiem serio. Na ich witrynie można znaleźć równie urocze eksponaty: Warszawę M20 z 1963 r. za 249 tys., Fiata 125p z 1974 r. za 59 900 zł i Junaka M10 z 1960 r. za 37 500 zł. Krótko mówiąc, salon SZAFRAN to nie komis samochodowy, tylko wehikuł czasu, w którym każda złotówka pachnie benzyną ołowiową i sierpniem ’76.

O Autorze :

O Autorze :

Wiadomościarz Codzienny

To oczywiście pseudonim wszechwiedzącego, wszechobecnego, ale dyskretnego Redaktora Dyżurnego. Istota z pogranicza jasnowidzenia i dziennikarstwa śledczego. Wie, co się wydarzyło, zanim się wydarzy, i co nastąpi, zanim ktokolwiek o tym pomyśli. Dzisiaj za sterami jeden redaktor, jutro inny – płeć, wiek, pochodzenie – tajemnica. Ważne, że wiedzą. A jeśli chcesz się dowiedzieć, co wiedzą, lub rozwinąć tę wiedzę dzwoń pod numer +48 668 935 668 lub skorzystaj z formularza w zakładce KONTAKT. Ale uwaga: wiedza to potęga, a potęga uzależnia.

Więcej artykułów Dorobok

Przyrost naturalny z zagranicy

Cud nad Wisłą, a raczej nad statystyką. GUS ogłosił, że jest nas 38,8 miliona – przyrost o 40 tysięcy w stosunku do roku ubiegłego, choć rdzenni Polacy rozmnażają się jak żółwie na wybiegu. Tajemnica tkwi w imporcie: mamy już 2,3 miliona cudzoziemców, z czego trzy czwarte to Ukraińcy. Wrocław stał się tak międzynarodowy, że co piąty mieszkaniec może nie rozumieć kazań o „czystości rasy”, a w Warszawie co siódmy przechodzień psuje humor lokalnym patriotom. Stajemy się państwem dwunarodowym, co dla gospodarki jedyną szansą, by ktoś miał siłę podać szklankę wody umierającemu narodowi.

Monumentalne problemy z anatomią

Fontanna na łódzkim placu Dąbrowskiego, oddana do użytku w 2009 roku za 16 mln zł, od lat pozostaje przedmiotem sporów publicznych. Obiekt zyskał miano „waginy” – określenie to wprowadził do debaty ówczesny poseł John Godson. Mimo wielokrotnych zapowiedzi kolejnych władz miasta o przeniesieniu konstrukcji, plany te nie zostały zrealizowane z przyczyn finansowych oraz braku nowej koncepcji inwestycyjnej. Podobny problem wizerunkowy dotyczy Rzeszowa, gdzie od 50 lat kontrowersje budzi Pomnik Czynu Rewolucyjnego, potocznie nazywany „wielką cipą”. Oba obiekty, mimo licznych prób ich usunięcia lub zmiany formy, stały się trwałymi i rozpoznawalnymi symbolami swoich miast. Ocipieć można.

Trzeźwy, nagi i niebezpieczny

30-letni obywatel Kolumbii postanowił sprawdzić aerodynamikę własnych pośladków, biegając nago po drodze w Kotowie. Przy okazji, w ramach czynnego kontaktu z motoryzacją, obił pięściami i skopał dwa auta, generując straty na 6 tys. zł. Badania wykazały, że w organizmie biegacza nie było ani kropli wódki i narkotyków. To najsmutniejszy punkt programu – facet robił to wszystko na trzeźwo. Podczas badania na ten alkohol Kolumbijczyk obiecał ratowniczce medycznej, że pozbawi ją życia. Trafił do aresztu. Trzy dni po wyjściu na wolność uznał, że pociąg relacji Poznań-Wolsztyn to idealne miejsce na kolejny performance. Zabarykadował się w toalecie i stoczył zwycięski pojedynek z lustrem. Policja Grodzisku Wielkopolskim straciła cierpliwość. Akta wraz z wnioskiem o deportację trafiły do Straży Granicznej.

Dwubilionowa Rzeczpospolita

Skarb Państwa ogłosił nowy rekord świata w pożyczaniu od przyszłości. Na koniec kwietnia 2026 roku nasze wspólne zadłużenie spuchło o kolejne 38 mld zł, przebijając psychologiczną barierę dwóch bilionów. W praktyce oznacza to, że każdy mieszkaniec Polski – od niemowlęcia w beciku po staruszka w kolejce do geriatry – jest winien wierzycielom ok. 55 tys. zł. Gratulujemy rodzicom: Wasze dziecko, zanim jeszcze nauczyło się ssać pierś, już „wisi” bankierom równowartość przyzwoitego samochodu używanego.

Narodowa klęska mizerii

Polskie ogrodnictwo szklarniowe dogorywa, a wraz z nim marzenia o narodowej samowystarczalności w dziedzinie mizerii. Ceny skupu spadły tak nisko, że ogrodnikom bardziej opłaca się ogórki zjadać samemu, niż je sprzedawać. Ale ile można jeść zielonego, nie będąc krową? Pan Paweł Sikorski z Dubielna donosi o „znajomym”, który 100 ton towaru oddał do biogazowni. To piękny gest. Polski ogórek, zamiast chrupać w zębach, będzie teraz napędzał telewizory, w których politycy opowiedzą nam o kolejnych sukcesach rolnictwa. Winni są oczywiście obcy. Hiszpanie, Grecy i Turcy, których ogórki – pędzone słońcem, a nie drogim gazem – bezczelnie wdarły się na nasze stoły.

62 miliony przeciw dyktaturze

Przez otwarte ponownie pół roku temu przejścia w Kuźnicy i Bobrownikach przewaliło się pół miliona Białorusinów, zostawiając u nas 62 mln zł. Dzięki sankcjom UE nie mogą już kupować betoniarek ani telewizorów, więc rzucili się na kawę, herbatę i zabawki. Obalanie Łukaszenki za pomocą pluszowych misiów i czajników bezprzewodowych to nowa, genialna strategia Brukseli. Czekam, aż zakażą im jeszcze polskiego papieru toaletowego – wtedy reżim na pewno się zesra.

Powiązane

Przyrost naturalny z zagranicy

Cud nad Wisłą, a raczej nad statystyką. GUS ogłosił, że jest nas 38,8 miliona – przyrost o 40 tysięcy w stosunku do roku ubiegłego, choć rdzenni Polacy rozmnażają się jak żółwie na wybiegu. Tajemnica tkwi w imporcie: mamy już 2,3 miliona cudzoziemców, z czego trzy czwarte to Ukraińcy. Wrocław stał się tak międzynarodowy, że co piąty mieszkaniec może nie rozumieć kazań o „czystości rasy”, a w Warszawie co siódmy przechodzień psuje humor lokalnym patriotom. Stajemy się państwem dwunarodowym, co dla gospodarki jedyną szansą, by ktoś miał siłę podać szklankę wody umierającemu narodowi.

Monumentalne problemy z anatomią

Fontanna na łódzkim placu Dąbrowskiego, oddana do użytku w 2009 roku za 16 mln zł, od lat pozostaje przedmiotem sporów publicznych. Obiekt zyskał miano „waginy” – określenie to wprowadził do debaty ówczesny poseł John Godson. Mimo wielokrotnych zapowiedzi kolejnych władz miasta o przeniesieniu konstrukcji, plany te nie zostały zrealizowane z przyczyn finansowych oraz braku nowej koncepcji inwestycyjnej. Podobny problem wizerunkowy dotyczy Rzeszowa, gdzie od 50 lat kontrowersje budzi Pomnik Czynu Rewolucyjnego, potocznie nazywany „wielką cipą”. Oba obiekty, mimo licznych prób ich usunięcia lub zmiany formy, stały się trwałymi i rozpoznawalnymi symbolami swoich miast. Ocipieć można.

Trzeźwy, nagi i niebezpieczny

30-letni obywatel Kolumbii postanowił sprawdzić aerodynamikę własnych pośladków, biegając nago po drodze w Kotowie. Przy okazji, w ramach czynnego kontaktu z motoryzacją, obił pięściami i skopał dwa auta, generując straty na 6 tys. zł. Badania wykazały, że w organizmie biegacza nie było ani kropli wódki i narkotyków. To najsmutniejszy punkt programu – facet robił to wszystko na trzeźwo. Podczas badania na ten alkohol Kolumbijczyk obiecał ratowniczce medycznej, że pozbawi ją życia. Trafił do aresztu. Trzy dni po wyjściu na wolność uznał, że pociąg relacji Poznań-Wolsztyn to idealne miejsce na kolejny performance. Zabarykadował się w toalecie i stoczył zwycięski pojedynek z lustrem. Policja Grodzisku Wielkopolskim straciła cierpliwość. Akta wraz z wnioskiem o deportację trafiły do Straży Granicznej.

Dwubilionowa Rzeczpospolita

Skarb Państwa ogłosił nowy rekord świata w pożyczaniu od przyszłości. Na koniec kwietnia 2026 roku nasze wspólne zadłużenie spuchło o kolejne 38 mld zł, przebijając psychologiczną barierę dwóch bilionów. W praktyce oznacza to, że każdy mieszkaniec Polski – od niemowlęcia w beciku po staruszka w kolejce do geriatry – jest winien wierzycielom ok. 55 tys. zł. Gratulujemy rodzicom: Wasze dziecko, zanim jeszcze nauczyło się ssać pierś, już „wisi” bankierom równowartość przyzwoitego samochodu używanego.

Narodowa klęska mizerii

Polskie ogrodnictwo szklarniowe dogorywa, a wraz z nim marzenia o narodowej samowystarczalności w dziedzinie mizerii. Ceny skupu spadły tak nisko, że ogrodnikom bardziej opłaca się ogórki zjadać samemu, niż je sprzedawać. Ale ile można jeść zielonego, nie będąc krową? Pan Paweł Sikorski z Dubielna donosi o „znajomym”, który 100 ton towaru oddał do biogazowni. To piękny gest. Polski ogórek, zamiast chrupać w zębach, będzie teraz napędzał telewizory, w których politycy opowiedzą nam o kolejnych sukcesach rolnictwa. Winni są oczywiście obcy. Hiszpanie, Grecy i Turcy, których ogórki – pędzone słońcem, a nie drogim gazem – bezczelnie wdarły się na nasze stoły.

62 miliony przeciw dyktaturze

Przez otwarte ponownie pół roku temu przejścia w Kuźnicy i Bobrownikach przewaliło się pół miliona Białorusinów, zostawiając u nas 62 mln zł. Dzięki sankcjom UE nie mogą już kupować betoniarek ani telewizorów, więc rzucili się na kawę, herbatę i zabawki. Obalanie Łukaszenki za pomocą pluszowych misiów i czajników bezprzewodowych to nowa, genialna strategia Brukseli. Czekam, aż zakażą im jeszcze polskiego papieru toaletowego – wtedy reżim na pewno się zesra.

Bądź pierwszym, który skomentuje!

Co o tym myślisz ?

Twój adres e-mail pozostanie poufny. Gwiazdką (*) oznaczone są pola obowiązkowe.

Dociekamy. Słuchamy. Podglądamy.

Analizujemy. Śledzimy. Wysławiamy. Krytykujemy. Komentujemy.

Wtrącamy się w nie swoje sprawy. Poszukujemy głębszego sensu i drugiego dna.

Wielostronnie i obiektywnie. Z najwyższą starannością.

Używamy dorobku wszystkich odważnych myślicieli, aby dojść tam, gdzie jeszcze nikogo nie było.

Pracuj z nami

Rozbijamy barykady zamkniętych umysłów.

Podajemy prawdę tam, gdzie inni chowają ją za zasłoną banałów.

HECHO.pl – Twoje nowe lustro Polski.
Ostrze analizy. Impuls zmiany.

Wydawca: Fundacja Czwarta Władza (F4W)
Siedziba: Warszawa

KRS: 0001172803 NIP: 5214117765 REGON: 541732862

Nr konta:
18 1090 1056 0000 0001 6270 8297

O wydawcy portalu HECHO.pl
Projekt: DOBOROWA.com.pl · NARRATOR Jaruga & Kędzierski · Strony internetowe, treści, AI. | Odwiedź nas

Login to enjoy full advantages

Please login or subscribe to continue.

Go Premium!

Enjoy the full advantage of the premium access.

Stop following

Przestań obserwować Cancel

Cancel subscription

Are you sure you want to cancel your subscription? You will lose your Premium access and stored playlists.

Go back Confirm cancellation