Minister trudnych decyzji
Nasi wojskowi eksperci nie są zachwyceni południowokoreańskimi czołgami Black Panther. Twierdzą, że maszyny przegrzewają się i zacierają im się silniki, no i zawieszenie szwankuje. Nie mamy też amunicji do dział, bo sami jej nie produkujemy. Całe szczęście. Strach pomyśleć, co by było, gdyby te czołgi zaczęły strzelać. Do Polski dostarczono już 180 czołgów. Kolejna umowa przewiduje dostawę następnych 180, a docelowo mamy mieć ich 1000. Za ten interes życia odpowiada były minister Janusz Błaszczak. On się broni, że jak podejmował decyzję, to miał wybór: albo czołgi, które nigdy nie brały udziału w wojnie, bez zaplecza serwisowego i o wątpliwej jakości, albo nie byłoby ich wcale. No cóż, bycie ministrem wymaga trudnych decyzji.